Savoir-vivre w biurze – kilka sytuacji z życia wziętych

Article

Wpadł mi w oko ostatnio ciekawy artykuł nt. savoir-vivre’u w biurze. Autora, Adama Jarczyńskiego, czytam zawsze z przyjemnością na łamach różnych czasopism i portali.

http://www.logo24.pl/Logo24/56,125389,17085967,Savoir_vivre__10_zasad__jak_przezyc_w_korporacji.html

Mimo, że tytuł sugeruje, że kwestie dotyczą „korporacji”, a więc wielkiej firmy, to jednak są to po prostu dorady dotyczące ogólnych sytuacji biurowych, często w obecności szefa lub kolegów. Nie będę Czytelnikom zabierał przyjemności poczytania tekstu, dodam jednak do opisanych sytuacji kilka własnych komentarzy.

Sytuacja (1) „Mały rewanż…”

Job Two PeopleZ uprzejmością, życzliwością do innych w pracy (także w szkole, na uczelni) warto zachować umiar. W tych miejscach jesteśmy „po coś”, nie tylko „z wyboru”. W biurze „za coś dostajemy pieniądze”. W szkole „za coś jesteśmy oceniani”. Pomagajmy więc innym, ale… nie dajmy się wykorzystywać, czy manipulować. Granica jest delikatna, ale warto się nad nią zastanowić. A jeśli ktoś się na nas miałby za „postawienie tej granicy” obrazić to, może nie warto się nim/nią przejmować?

Sytuacja (3) „Rozgadani współpracownicy”

Group of PeopleKlasyk sytuacji z występowaniem „konfliktu interesu”. Chciał(a)byś być dobrym kolegą ALE chciał(a)byś mieć spokój do pracy w biurze, bo po to tu jesteś (za to Ci płacą). Sposoby osiągnięcia celu bywają różne, powinny być – w miarę możliwości – taktowne, ale mechanizm podstawowy jest klarowny: przychodzę tu przede wszystkim, aby pracować, a nie „pogadać”. W przeciwnym razie grozi nam absurdalna sytuacja (widziałem ją nieraz w praktyce) kiedy ktoś zostaje dłużej w biurze tylko dlatego, że w wieloosobowym pokoju dopiero po 15 „da się popracować”.

Podobne sytuacje konfliktu interesów są w biurze „prawie pewne”. Na przykład, Twój dobry kolega/koleżanka robią dla Ciebie jakieś zadanie w biurze i okazuje się, że zrobili to kiepsko i po terminie. Reagujesz? Ryzykując utratą kolegi? Poprawiasz pracę za niego?

Sytuacja (4) „Przechodzenie na ty”

Group of People2Dwie kwestie warte poruszenia. Z jednej strony, przywołanie reguły ogólnej: przejście na ty proponuje osoba ważniejsza, a o tym decyduje stanowisko, wiek i płeć. W sytuacjach biurowych najważniejszym kryterium jest stanowisko.

Z drugiej strony, jeśli masz wątpliwość (w opisanej sytuacji dotyczyło to poranka, po imprezie) to nie zwracaj się ani „na pan” ani „na ty” – tylko neutralnie, dyplomatycznie. Więc nie pytaj „czy TY będziesz na zebraniu dziś o 12?” ani „Czy PAN będzie na zebraniu dziś o 12?” tylko raczej np. „Rozumiem, że spotykamy się dziś na zebraniu o 12?”

Sytuacja (6) – „Obiad w stołówce”

FoodSednem komentarza do tej  sytuacji jest pamiętanie o tym, że skoro stołówka ma „w ogóle” inne reguły działania niż restauracja, bo np. wolno się dosiadać komuś (także nieznajomemu, jeśli nie ma wolnych stolików) do stolika, bo nie ma obsługi itp. to i wspólne kończenie posiłku nie jest wymagane. Te reguły idą w parze ze sobą. Choć – oczywiście – uśmiech, wyczucie i miłe zachowanie wskazane jest i tu także.

Sytuacja (8) – „Dzień dobry na korytarzu”

People CorridorBardzo celne i życiowe jest zalecenie autora „lekki ukłon lub uśmiech i krótki kontakt wzrokowy”. Taki gest „czyni cuda” – jest wystarczająco uprzejmy aby wszystkim było miło ale i wystarczająco zdawkowy, aby nie wymuszać uściśnięcia dłoni czy „small talk’u”.

Takie podejście ma sens też w wielu innych sytuacjach pozabiurowych: np. gdy na korytarzu w bloku lub na uliczce osiedlowej widzicie sąsiada albo w sklepie mijacie dalszego znajomego ze szkoły.

Sytuacja (10) – „Zwracanie komuś uwagi na ortografię”

writing-1024x692Zacznijmy od tego, że pismo z błędami ortograficznymi jest po prostu niechlujne. To tak jakbyś przyszedł do kogoś w brudnym ubraniu. Czy można? Niby tak, ale… nie wypada. Jeśli robi to Twój podwładny – to jego styl pracy świadczy o Was, o Waszej  firmie. Uwaga jest więc jak najbardziej na miejscu. Oczywiście, delikatna. A jeśli uwaga nie poskutkuje? Wtedy reakcja bardzo zależy od tego, czy pisma podwładnego są natury „wewnętrznej” czy też wychodzą na zewnątrz. W tym ostatnim przypadku tolerowanie tej sytuacji jest zupełnie niedopuszczalne. To zdecydowany brak profesjonalizmu.

 Warto zapamiętać:

  • Konflikty interesów ze współpracownikami, podwładnymi czy szefostwem są w rememberpracy naturalnym elementem. W typowych sytuacjach decyduje interes zawodowy.
  • W sytuacjach biurowych obowiązuje delikatność i dyplomacja, jak we wszystkich sytuacjach życiowych.
  • Większość reguł biurowego savoir-vivre’u ma swoje odpowiedniki także i w sytuacjach pozazawodowych

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.