Kapuścińskiego spotkanie z Innym – czyli o synergii

InnośćKiedy najbardziej znany, nieżyjący już polski reporter, Ryszard Kapuściński, zrobił „spotkanie z Innym” jednym ze swoich centralnych i wielokrotnie powracających tematów, naturalnie nasuwającym się skojarzeniem były podróże. Tymczasem „Innych” spotykamy wszyscy na co dzień, często w swoim otoczeniu, bywa że w biurze. Warto w tych „Innych” dostrzec potencjał i unikalne szanse, oparte na obustronnych korzyściach.

Motyw „spotkania z Innym” przewijający się reportażach Kapuścińskiego z podróży, tych rzeczywistych i tych w wyobraźni (jego książka „Podróże z Herodotem” dotyczyła okresu
Podróżesprzed kilku tysięcy lat), nie budzi w nas zdziwienia. Jedziesz w obce strony, zanurzasz się w inne kultury, poznajesz nowe zwyczaje. Podróżujesz.

Świetne podsumowanie przemyśleń reportera w tej kwestii znaleźć można w jego wykładzie wygłoszonym z okazji przyznania mu tytułu doktora honoris causa na Uniwersytecie Jagiellońskim  (http://wyborcza.pl/kapuscinski/1,104865,2318704.html#ixzz2xivU0CIy). Kapuściński mówi w nim, że trzy podstawowe możliwe reakcje na sytuację „spotkania z Innym” to: Innyuciec, pokonać albo polubić. Uciec, czyli uniknąć „inności”, pozbyć się problemu, wrócić do swojego jednolitego świata, w którym są „sami swoi”. Pokonać, czyli wymusić zmianę. Uznać, że norma jest tylko jedna, nasza, którą my reprezentujemy. Kto jej nie spełnia, ten gorszy i lepiej dla niego aby próbował się do nas upodobnić. Pokonani – w końcu – głosu nie mają. I trzecie opcja, polubić Innego, takiego jakim jest z jego „innością” i odrębnością. Współistnieć. Może sobie pomagać, może ze swoich odrębności korzystać…

O synergii

Synergia grupyW psychologii biznesu od ponad 20 lat jednym ze światowych bestsellerów jest książka Stephena Covey’a pt. „7 nawyków skutecznego działania”. Sprzedana w milionach egzemplarzy doczekała się wielu wersji, kontynuacji i naśladowców. Spośród siedmiu tytułowych nawyków, nawyk szósty, dotyczący współdziałania z innymi, mówi o synergii. Covey wskazuje na to, że jeśli spotka się dwóch, trzech, stu czy tysiąc podobnych do siebie ludzi, to oni działając wspólnie mogą osiągnąć co najwyżej efekt skali. Jeśli jednak spotka się choćby kilku bardzo różnych ludzi, wówczas możliwe staje się osiąganie efektów, które nie są osiągalne dla żadnego z nich osobno. Ten efekt, to typowa synergia.

Synergia 2 osóbWyobraźmy sobie jedną osobę, która umie zaprojektować i zbudować budynek. I drugą, która wprawdzie tego nie umie, ale za to potrafi taki budynek ozdobić, wypełnić sprzętami, zadomowić. Wspólnie są w stanie zbudować świetne miejsce do życia. Nie zrobi tego samodzielnie ani dwóch czy nawet pięciu konstruktorów, ale nie zrobi tego także grupa dekoratorów. Potrzeba działania interdyscyplinarnego.

Proste przykłady synergii z życia niezawodowego synergii można mnożyć:

  • dziesięciu nawet skrzypków czy trębaczy nie stworzy orkiestry. Potrzeba różnorodności.
  • Real Madrytpięciu bramkarzy lub samych napastników nie utworzy dobrej drużyny piłkarskiej. Potrzeba różnorodności.
  • do zorganizowania udanej wycieczki dobrze jest mieć jednego, co umie zaprojektować i poprowadzić trasę, drugiego, który zorganizuje sprzęt i zaplecze i może trzeciego, co jest „rozrywkowy” i zadba o przyjemności. Różnorodność pomaga.

A oto pierwsze z brzegu przykłady synergii wzięte z życia zawodowego:

  • Biznes plan wielu przedsięwzięć wymaga współpracy osób o profilu branżowymi biznesowym.
  • Pieniądze i pomysłW wielu firmach wspólnicy są dwaj: jeden, który umie „to” zrobić i drugi, który umie „to” zorganizować i sprzedać, choć może się nie znać w szczegółach.
  • Modelowym przykładem współpracy jest sytuacja, w której jedna osoba ma pomysł na biznes (i umiejętności do jego realizacji), a druga wprawdzie nie ma pomysłu, ale ma pieniądze do zainwestowania.
  • Jedna osoba (doktorant) ma aspiracje do awansu naukowego, czas i potencjał do wykonania badań, a druga ma wiedzę branżową, temat i szerokie doświadczenie zawodowe (promotor).
  • wspólnicySkuteczne zarządzanie przedsiębiorstwem wymaga zarówno cech lub osoby lidera (patrzenie długoterminowe, pomijanie szczegółów, uogólnienia i założenia) jak i menadżera (szczegóły, liczby, sprawy jednostkowe).
  • Do wytworzenia dobrego pakietu oprogramowania potrzeba tych, co umieją je napisać ale i tych co potrafią je wyspecyfikować (a to często osoby o zupełnie innym profilu, także humaniści).

Ważne aby zwrócić uwagę na to, że uzupełnianie się komplementarnych cech obu (lub kilku) stron jest kluczem do uzyskania efektu synergii.

Spotkanie z Innym

Wracając do tytułowego „spotkania z Innym”, warto może spojrzeć ponownie na sytuacje, w których stykamy się z osobami o innym profilu osobowym lub umiejętnościach innych niż nasze. Czy widzimy w nich atut czy może przede wszystkim utrapienie? Źródło kłopotów czy szansę na unikalne efekty?

Praca w zespoleOczywiście, mówimy o sferze umiejętności miękkich. Nic tu – jak zwykle – nie jest w 100%. Nic nie jest „zawsze” i „bez wyjątków”. Każde „przegięcie” stwarza pewne zagrożenia. Nic nie jest za darmo. Jednym z typowych zagrożeń jest niebezpieczeństwo bałaganu i anarchii. Masz wokół siebie grupę „innych”, każdy z nich ma swoją wizję działania, nikt nad tym wystarczająco nie panuje – raczej nie ma szans na pozytywny efekt. Jeden z moich znajomych, menadżer w korporacji, stworzył nawet na swój użytek hasło „DDD” czyli „dyskusja-decyzja-dyscyplina”. Jest więc na początku etap niejednoznaczności, rozmaitości, rozważania opcji, ale jest moment, od którego ktoś to musi wszystko opanować i skutecznie zarządzić działaniem niejednorodnej grupy.

Warto zapamiętać

  • Ludzie są bardzo rozmaici, co do profilu osobistego i zawodowego, aspiracji, sposobu działania. Zamiast walczyć z tą różnorodnością, lepiej spróbować ją rememberwykorzystać do realizacji wspólnych celów.
  • Synergia to współpraca ludzi, firm, instytucji o cechach komplementarnych, wzajemnie się uzupełniających. Synergia daje szanse na osiąganie efektów, które są nie do wykonania w zespołach jednolitych.Niektórzy twierdzą wręcz, że najciekawsze rzeczy dzieją się na styku, na pograniczu, na obszarze interdyscyplinarnym.
  • Różnorodność grozi jednak bałaganem, a ten obniża skuteczność i dezorganizuje pracę. Trzeba szukać „złotego środka”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.