Etat, zlecenie, samozatrudnienie – ile się zarabia „na rękę”?

Zarobki2Spotkało się siedmioro dobrych znajomych. Byli młodzi, niedługo po studiach, a znali się na tyle dobrze, że chcieli sobie powiedzieć ile aktualnie zarabiają. Cezary jest samozatrudniony i wystawia co miesiąc fakturę na 5 tysięcy złotych, Ania ma etat i dostaje około 3 tysiące „na rękę”, Bartek zarabia 5 tysięcy brutto, ale jest na umowie-zleceniu, Feliks jest też samozatrudniony, wystawia fakturę z VAT-em na 6150 zł, ale podobno coś sobie „wrzuca w koszty”. I tak dyskutując, za grosz nie mogli się dogadać, kto z nich zarabia najwięcej…

Rozwiąż tę zagadkę – co łączy te osoby?
Spójrzmy jeszcze raz na naszą grupkę znajomych. Znają się od dawna, to prawda, ale oprócz tego łączy ich coś więcej jeszcze. Przyjrzyj się im jeszcze raz, czy zgadniesz co jeszcze mają wspólnego ze sobą? Oto oni i ich comiesięczne zarobki:

  • Ania ma wynagrodzenie 4.180 zł na umowę o pracę (czyli etat)
  • Bartek ma 5.000 zł na umowę-zlecenie
  • PensjaCezary jest samozatrudniony i wystawia fakturę na 5.000 zł
  • Danuta pracuje na uczelni, a dodatkowo ma działalność gospodarczą i wystawia fakturę na 5.000 zł
  • Ewa jest też samozatrudniona, wystawia fakturę z VAT-em na kwotę 6150 zł
  • Feliks jest też samozatrudniony, wystawia fakturę z VAT-em na kwotę 6150 zł, ale podobno coś sobie „wrzuca w koszty”
  • Grażyna jest zatrudniona na umowę o dzieło (z zastosowaniem praw autorskich), za kwotę 5000 zł miesięcznie.

Ile każdy z nich otrzymuje „na rękę”?
Pod pojęciem „na rękę” rozumiemy to, co pozostanie każdej osobie po potrąceniu wszystkich płatności obowiązkowych. Popatrzmy więc:

  • Ania ma 4.180 zł na umowę o pracę (czyli etat). Pracodawca potrąci jej obowiązkową składkę ZUS (i inne drobiazgi) oraz zapłaci za nią do urzędu skarbowego zaliczkę na podatek dochodowy. Resztę przeleje jej na konto, będzie to kwota 2980 zł.
  • NettoBartek ma 5.000 zł na umowę-zlecenie, ale jest studentem więc nie podlega składce ZUS (to samo byłoby, gdyby pracował równolegle na etacie w innym miejscu). Zaliczka na podatek dochodowy liczona jest od kwoty 4000 zł (1000 zł to ryczałtowo przyjęty tzw. koszt uzyskania przychodu) i wynosi 720 zł (18% od podstawy opodatkowania). Bartek otrzymuje co miesiąc przelew na swoje konto w wysokości 4280 zł.
  • Cezary jest samozatrudniony i wystawia fakturę na 5.000 zł. Otrzymuje z firmy co miesiąc przelew na kwotę 5000 zł, ale musi sam sobie opłacić ZUS oraz odprowadzić zaliczkę na podatek dochodowy. Razem te opłaty wynoszą ok. 1700 zł miesięcznie. Zostaje mu więc ok. 3300 zł.
  • ZUSDanuta pracuje na uczelni, a dodatkowo ma działalność gospodarczą (inaczej mówiąc, jest samozatrudniona) i wystawia fakturę na 5.000 zł. Jest więc w sytuacji podobnej do Cezarego, ale Danuta ZUS ma już opłacony na uczelni. U niej pozostaje więc tylko podatek dochodowy, na rzecz którego Danuta odprowadza co miesiąc 18% przychodu czyli 900 zł. Pozostaje jej więc 4100 zł.
  • Ewa jest też samozatrudniona, to jest jej jedyny sposób zarabiania (czyli musi sobie sama opłacić ZUS), i wystawia fakturę z VAT-em na 6.150 zł. Czyli jest w sytuacji podobnej do Cezarego, ale musi dodatkowo odprowadzić 1150 zł podatku VAT do urzędu skarbowego. Z drugiej strony, wystawia comiesięczne faktury o 1150 zł wyższe niż Cezary. Suma summarum więc pozostaje jej co miesiąc ta sama kwota co Cezaremu, czyli 3300 zł.
  • Wrzucanie w kosztaFeliks jest także samozatrudniony, wystawia fakturę na 5.000 zł +VAT, ale podobno coś sobie „wrzuca w koszty”. Niech to będzie np. 2000 zł, które Feliks płaci miesięcznie za wynajem swojego mieszkania, a to właśnie w tym mieszkaniu prowadzi swój biznes. To oznacza, że jego podatek jest płacony od podstawy niższej o 2000 zł niż w przypadku Cezarego. Oszczędność wynosi więc 18% od 2000 zł czyli 360 zł. Na rękę pozostaje mu o tyle więcej niż Cezaremu: kwota 3660 zł
  • Grażyna jest zatrudniona na umowę o dzieło (zakładamy, że do tego dzieła stosują się prawa autorskie, bo jest to np. pisanie programu komputerowego albo tworzenie grafiki), za kwotę 5000 zł miesięcznie. Jeśli założymy, że podobnie jak Bartek jest ona także jeszcze studentką, to nie dotyczy jej składka ZUS. W odróżnieniu od Bartka u niej ryczałtowe koszty uzyskania przychodu wyniosą 2500 zł, a więc podatek dochodowy tylko 450 zł. Jej przychód na rękę wyniesie najwięcej ze wszystkich siedmiu osób: aż 4550 zł.

Poniżej pokazano w sposób graficzny zestawienie tych wynagrodzeń.

Zestawienie wynagrodzeń

A ile te osoby kosztują pracodawcę?
Rozwiązanie zagadki zadanej wcześniej jest następujące. Każda z tych osób stanowi dla pracodawcy koszt 5000 zł. Choć nie widać tego na pierwszy rzut oka, wyjaśnienie tego jest następujące:

  • Bartek I Grażyna mają umowy (zlecenie lub „o dzieło”) – w ich przypadku więc sprawa jest oczywista, co miesiąc z konta pracodawcy znika kwota 5000 zł
  • Cezary, Danuta, Ewa i Feliks mają własne firmy, a pracodawca płaci każdemu z nich Ile zarabiamiesięcznie po 5 tysięcy złotych. Wprawdzie w przypadku Ewy i Feliksa pracodawca dopłaca im jeszcze po 23% VAT-u (po 1150 zł), ale równocześnie własna comiesięczna płatność pracodawcy do urzędu skarbowego ( z tytułu jego dochodów z VAT-em) pomniejsza się automatycznie o 1150 zł. Czyli, kwota VAT-u nie stanowi dodatkowego obciążenia dla pracodawcy. Jest przez niego jakby „niewidoczna”. Zamiast płacić kwotę 1150 zł do urzędu skarbowego, płaci ją podwykonawcom. Na jedno wychodzi. Faktyczny koszt dla pracodawcy, każdej z tych czterech osób, wynosi 5000 zł.
  • Najmniej oczywiste to jest w przypadku Ani, która jest zatrudniona na etacie, a na jej umowie wpisana jest kwota 4180 zł. Z tej kwoty Ani potrącane jest ok. 800 zł składki ZUS, ale pracodawca dodatkowe dopłaca drugie tyle, z konkretnie 820 zł. To jest właśnie powód, dla którego całkowity koszt pracy Ani, z punktu widzenia pracodawcy, wynosi 5000 zł, czyli tyle co pozostałych osób

Komentarz

Zarobki3Siedem osób, każda kosztuje pracodawcę 5000 zł, ale kwoty „na rękę” docierające do osób wykonujących pracę są w każdym przypadku inne. Najmniej „na rękę” otrzymuje Ania, zatrudniona na etacie – u niej przelew wynosi ok. 60% kosztu pracodawcy. Najwięcej w przypadku Danuty, która ma już opłacony gdzie indziej ZUS, a jest zatrudniona na umowę o dzieło. U niej ta kwota wynosi ponad 90% tego, ile kosztuje ona pracodawcę. Z drugiej strony, Ania ma opłacone pełne ubezpieczenie, co pozwala jej otrzymywać pełne (lub prawie pełne) wynagrodzenie w czasie choroby lub urlopu macierzyńskiego. Ma także zapewniony płatny urlop wypoczynkowy, zgodnie z Kodeksem Pracy. Co miesiąc pracodawca odprowadza na jej konto emerytalne określoną kwotę pieniędzy. Dla jednych to nic nie znaczy, bo nie wierzą w „opiekę” ze strony państwowego ZUS-u za 50 lat, gdy będą na emeryturze. Dla innych to istotny składnik spokoju wewnętrznego.

Dodatkowo, osoby samozatrudnione mają na głowie comiesięczne formalności związane z prowadzeniem własnej firmy, choćby jednoosobowej.

Warto zapamiętać

  • Mówiąc o tym, kto ile zarabia, koniecznie trzeba dodać, czy mówimy o kwocie brutto czy netto, na umowę-zlecenie czy na umowę o pracę (etat)
  • rememberJeśli zarówno firma zatrudniająca jak i firma będąca podwykonawcą (choćby była 1-osobowa) są płatnikami VAT-u, to kwota podatku VAT nie jest obciążeniem dla pracodawcy (jest dla niego niewidoczna)
  • Kwota „na rękę” wynosi od niecałych 60% do ponad 90% z tego, ile kosztuje pracodawcę praca danej osoby. Z drugiej strony, każdorazowo inny jest pakiet świadczeń, jaki ma opłacana osoba zatrudniona.
  • Studenci są zwolnieni z płacenia stawki ZUS (podobnie jak osoby zatrudnione już na etacie w innej firmie). To jest dla obu stron dodatkowy atut przy zatrudnianiu studentów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.