Głowo-łamacz

Któż z tych, co się interesują przebiegiem rozmów kwalifikacyjnych i/lub próbują się do nich przygotować nie słyszał o podchwytliwych albo po prostu absurdalnych pytaniach zadawanych przez rekruterów? Najczęstszy powód do skarg z tym związanych to ten, że mnie…. nikt takich pytań nie zadawał! Więc jak to z nimi jest? I czy można się przygotować do niespodziewanych pytań?

Ze sporym zainteresowaniem przeczytałem książkę amerykańskiego autora Williama Poundstone zatytułowaną w sposób nie pozostawiającym wątpliwości co do jej tematu: „Czy jesteś wystarczająco bystry, żeby pracować w Google?”.

Książka poświęcona jest w całości procesowi rekrutacji do światowych firm IT albo innych firm o światowym zasięgu, do których pod drzwiami ustawiają się kolejki kandydatów. Są wśród nich czołowe, międzynarodowe firmy konsultingowe albo np. instytucje finansowe o zasięgu globalnym. Autor skupia się przede wszystkim na nietypowych, bywa że bardzo trudnych pytaniach zadawanych przez rekruterów w takich firmach w procesie selekcjonowania „1 kandydata na 100” spośród grona szukających w tej firmie pracy.

Książka podzielona jest na dwie części. W pierwszej opisywane są procedury, ich uzasadnienie i przebieg, a także ogólne kategorie poszczególnych pytań. W drugiej części, podawane są dziesiątki konkretnych przykładów konkretnych pytań, wraz z zarysem odpowiedzi i jej dyskusją. Bardzo ciekawy jest także kończący część pierwszą dość krótki rozdział 11, w którym autor wskazuje na strategię, którą kandydat może zastosować, gdy faktycznie zostanie mu/jej w procesie rekrutacji zadane pytanie, z kategorii tych co to przyprawiają o ból głowy.

Książka jest pisana lekkim i zrozumiałym językiem i jeśli ktokolwiek w ogóle interesuje się zagadkami logicznymi albo nietypowymi problemami – ten będzie zadowolony, choćby mu nigdy do głowy nie przyszło ubiegać się o nową pracę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.