Franczyza – co piszczy w trawie?


O franczyzie pisaliśmy już na tym blogu (7 sierpnia 2015). Bazą do wpisu był wówczas artykuł z prasy, w którym zestawiono typowe przykłady franczyzy w gastronomii, od McDonalda i Sphinxa po Telepizzę i Pijalnię Czekolady Wedla. Wymagane nakłady na start wahały się tam w przedziale od 100 tys do ponad miliona złotych. Czy na starcie franczyzy konieczna jest kwota co najmniej 100 tys. złotych? I czy musi to być gastronomia?

Przypomnijmy w tym miejscu podstawowe elementy, o których warto pamiętać w kontekście franczyzy:

  • W formule franczyzy można zorganizować prawie wszystko, ale najczęściej formuła ta występuje w „usługach lokalnych”: od restauracji i kawiarni, po piwiarnie, bary, ale także sklepy różnych branż, także salony samochodowe, stacje benzynowe, oddziały banków, salony sieci telefonii komórkowej czy telewizji kablowej , hotele itd.
  • Franczyza to dobrowolna umowa dwóch podmiotów. Zawarcie umowy franczyzy nie zdejmuje z franczyzobiorcy formalnie i faktycznie ryzyka biznesowego. Choć wielu innym osobom mogło się udać, tobie akurat, w tym punkcie, z takim personelem, w obecności z taką konkurencją i w takim momencie może się zdarzyć porażka.
  • Franczyza może ci pomóc w osiągnięciu sukcesu ale i przeszkodzić. Typowe korzyści z franczyzy: rozpoznawalna marka, wspólny marketing, niższe ceny zakupów, sprawdzony produkt i model biznesowy, dostęp do szkoleń i doświadczeń. Typowe zagrożenia franczyzy: wyższe koszty zakupów, dodatkowy koszt franczyzy, sztywność reguł, nieznana konkurencja lokalna.

Mając świadomość powyższych cech charakterystycznych franczyzy, zachęcam do lektury poniższych pięciu artykułów ze specjalnego dodatku Gazety Wyborczej pt. „Mój Biznes” poświęconemu prawie w całości franczyzie:

  • Pierwszy artykuł „własny biznes dzięki franczyzie” ma charakter przeglądowy. Znajdują się tam niektóre statystyki (np. to, że w Polsce działa ponad 1000 systemów franczyzowych, a co roku pojawia się ponad 100 nowych) ale i zestawienie kilkunastu przykładowych sieci franczyzowych podzielonych wg wielkości wymaganej inwestycji: od kilku tysięcy do ponad miliona złotych.
  • Pozostałe cztery artykuły podają nieco szczegółów dotyczących konkretnych przykładowych sieci franczyzowych. Jest tam sieć gabinetów kosmetycznych Yasumi, sieć punktów pocztowo-kurierskich Mail Boxes, sieć sklepów z akcesoriami samochodowymi LucArt Automotive, a nawet sieć punktów organizujących korepetycje w formie zajęć pozalekcyjnych dla uczniów. Przykłady są więc zarówno te popularne jak i te stosunkowo rzadkie. Każdy artykuł przygotowano w formie wywiadu z przedstawicielem franczyzodawcy.

Podsumowując, franczyza nie jest gotową receptą na sukces, ale jest jednym z dość skutecznych sposobów zarządzania ryzykiem biznesowym.

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Numer specjalny dodatku Gazety Wyborczej „Mój biznes” z dn. 23.01.2017 poświęcony franczyzie:

Spis treści

  1. Własny biznes dzięki franczyzie. 1
  2. Lepsze warunki dla franczyzobiorcy. 4
  3. Branża kosmetyczna ma duże perspektywy. 6
  4. Korepetycje z matematyki we franczyzie. 7
  5. Z nami łatwiej rozkręcić ten biznes. 8

 

1.      Własny biznes dzięki franczyzie

Jacek Madeja

23 stycznia 2017 | 01:05

Franczyza to coś dla tych, którzy nie czują się na siłach, żeby rozkręcić własny interes od zera. W zamian za oddanie części zysku i niezależności otrzymujemy gotową formułę na prowadzenie biznesu.

Według raportu „Rynek franczyzy 2016”, opracowanego przez firmę doradczą PROFIT system oraz portal Franchising.pl, pod koniec 2015 roku w ramach franczyzy działało w Polsce 68,4 tys. sklepów i punktów usługowych. Jeśli chodzi o koniec minionego roku, prognoza mówiła już o 71 tys. placówek.

– W 2015 roku przybyło 2,5 tys. sklepów i punktów usługowych działających na licencji. Nie jest to już taki boom jak dekadę temu, kiedy ta liczba rosła o 5-8 tys. placówek rocznie. Rynek się już ustabilizował, ale wciąż systematycznie rośnie. Jeśli chodzi o liczbę marek franczyzowych, w 2015 roku w Polsce zadebiutowało ich 121. W tym samym czasie 69 zniknęło, więc ostatecznie łączna liczba marek wzrosła o 52. Z końcem 2015 roku działało 1114 systemów franczyzowych. Szacujemy, że pod koniec minionego roku było ich 1170 – wylicza Marcin Kaleta, specjalista ds. franczyzy w PROFIT system. Jak dodaje, aż około 80 proc. systemów franczyzowych to rodzime marki.

Franczyzna największą popularnością cieszy się w gastronomii (176 marek, np. Subway, McDonald’s, Burger King, Telepizza, Piwiarnia Warki) oraz w branży spożywczej i przemysłowej (154 handlowe marki, które skupiają 36 tys. placówek na licencji – np. Carrefour Express, Groszek, Stokrotka, ABC, Lewiatan, Dom i Ogród, Vox, Komfort). W ostatnim roku nowością są biura rachunkowe, które działają w sieci Tax Care. W ramach partnerstwa i franczyzy działa w Polsce już ponad 300 takich biur. Co zyskuje franczyzobiorca? Ma prawo do korzystania ze znanej już marki oraz wypracowanego know-how. To dotyczy choćby marketingu i reklamy i daje małym firmom możliwość korzystania z ogólnopolskich kampanii. Ale coś za coś. Za swego rodzaju bezpieczeństwo i pomysł na biznes trzeba zapłacić. – Wszystko zależy od modelu franczyzy. Jedne opierają się na dystrybucji dóbr i to w cenie produktu, który franczyzodawca dostarcza franczyzobiorcy, zawiera się wynagrodzenie tego pierwszego. Natomiast w przypadku systemu opartego o koncepcję działania franczyzobiorca jest zobowiązany do płacenia opłaty franczyzowej – wyjaśnia Michał Wiśniewski, dyrektor działu doradztwa we franczyzie w PROFIT system.

Jak zaznacza Kaleta, podmioty prowadzone na licencji franczyzowej to najczęściej małe firmy rodzinne, które zatrudniają po kilka osób.

Jakie są koszty rozpoczęcia biznesu franczyzowego? Wahają się od kilkunastu tysięcy po kilkanaście milionów złotych. Według ekspertów PROFIT system przeciętny koszt uruchomienia placówki franczyzowej (nie uwzględniając hoteli) wynosi obecnie blisko 160 tys. zł netto. Żeby przyciągnąć nowych partnerów, sieci starają się obniżyć kwoty inwestycji. Wśród takich działań jest np. wzięcie na siebie kosztów zatowarowania (Komfort), współfinansowanie zakupu wyposażenia lokalu (Alior Bank, Stopiątka) albo zapewnienie zewnętrznego dofinansowania franczyzobiorcy (Setka Bar).

Koszty na początek

OK. 7 TYS. ZŁ
Tax Care
Jest spółką zależną Idea Banku i największą w Polsce siecią biur rachunkowych. Spółka interesuje się dwoma typami franczyzobiorców. Pierwszy i kluczowy dla firmy to właściciele funkcjonujących biur księgowych. Drugi to samodzielni księgowi, którzy chcieliby rozwinąć skrzydła pod marką Tax Care. W obu przypadkach niezbędna jest fachowa wiedza, uprawnienia i niekaralność. Jeśli kandydat na franczyzobiorcę Tax Care prowadzi już własne biuro księgowe, ma szansę nabyć jedną z najtańszych franczyz w Polsce. Firma nie pobiera opłaty wstępnej, a koszty adaptacji lokalu centrala szacuje na ok. 7 tys. zł. Cały koszt wyposażenia biura ponosi centrala (wizualizacja, meble, sprzęt IT etc.). Wartość wsparcia Tax Care inwestycji franczyzobiorcy firma szacuje na 34 tys. zł.

DO 10 TYS. ZŁ
Ziebart
To amerykańska firma, która zajmuje się renowacją i zabezpieczaniem pokryć lakierowych samochodów. Oferuje współpracę właścicielom serwisów samochodowych, którzy na jej koszt poprowadzą autoryzowany punkt Ziebart Express. Całkowity koszt inwestycji w sprzęt ponosi Ziebart. Firma również zatrudnia, szkoli i opłaca dwóch pracowników, którzy sprzedają i świadczą jej usługi w punkcie partnerskim. Wyłączny obowiązek partnera – za co jest wynagradzany – to wydzielenie zadaszonego i ogrzewanego wnętrza, gdzie będą świadczone usługi Ziebart oraz nadzór nad sprzedażą i realizacją usług.

OK. 30 TYS. ZŁ
eSmoking World
Chodzi o stoisko lub sklep z e-papierosami. Nowe punkty eSmoking World mają powstawać głównie w miastach liczących 10-60 tys. mieszkańców. Firma wyselekcjonowała ok. 50 miast z dużym potencjałem sprzedażowym. Optymalna powierzchnia lokalu to 25-40 m kw. eSmoking World to jedna z najtańszych franczyz na rynku. Koszt uruchomienia punktu oscyluje wokół 30 tys. netto. W kwocie tej zawiera się pierwsze zatowarowanie punktu oraz zakup laptopa i systemu sprzedażowego. eSmoking World należy do franczyzodawców, którzy nie pobierają opłaty franczyzowej ani marketingowej. Centrala firmy szacuje, że punkt franczyzowy eSmoking World prowadzony zgodnie ze standardami sieci zwraca się średnio w 6-9 miesięcy.

OD 50 TYS. ZŁ 

DDD Dobre Dla Domu
To jeden z większych graczy na rynku wykończenia i wyposażenia wnętrz. Obecnie sieć liczy 44 salony, z czego 41 prowadzą franczyzobiorcy. Minimalna kwota inwestycji w salon DDD Dobre Dla Domu to 50 tys. zł. (najmniejszy sklep). Zaangażowanie partnera w pozyskiwanie klientów oraz działania zgodne ze standardami sieci pozwalają założyć, że już w 3.-4. miesiącu od otwarcia sklep zaczyna zarabiać. Aby ułatwić franczyzobiorcy okres startu, przez pierwszy rok współpracy DDD oferuje preferencyjny system opłat franczyzowych. W tym okresie firma wspiera finansowo lokalne działania marketingowe partnera oraz proponuje specjalne warunki zakupowe.

Nest Bank
Otwiera placówki partnerskie w miejscowościach powyżej 15 tys. mieszkańców. Optymalna lokalizacja to centrum miast, miejsce przy głównym ciągu komunikacyjnym i w centrach handlowych. Inwestycja we franczyzową placówkę Nest Banku wynosi 1200-1300 zł na m kw. Optymalna wielkość lokalu to 35-40 m kw.

Carrefour
Pod markami należącymi do sieci Carrefour działa obecnie ponad 800 sklepów, w tym ponad 600 franczyzowych. Właściciel marki rozwija trzy koncepty handlowe. Pierwszy to Express Convenience z pomarańczowym logo. W tych sklepach klienci znajdą ofertę spożywczą, dania gotowe oraz dodatkowe usługi. Całość wyposażenia sklepu zapewnia franczyzodawca. Po stronie franczyzobiorcy są prace adaptacyjne w lokalu. Można przyjąć, że średnio adaptacja kosztuje ok. 25 tys. zł. Franczyzobiorca pokrywa również koszty zatowarowania (średnio 1,3 tys. zł na m kw.). Istnieje możliwość rozłożenia płatności za pierwsze zatowarowanie na raty. Nie ma opłaty wstępnej. Z kolei Carrefour Express minimarket, oznaczony logo w kolorze zielonym, to koncept sklepów samoobsługowych o powierzchni 200-500 m kw., z tradycyjnym stoiskiem mięsno-wędliniarskim. W tym formacie Carrefour gwarantuje cześć wyposażenia, sprzęt informatyczny oraz dekoracje wewnętrzną i zewnętrzną, reszta prac pozostaje w gestii franczyzobiorcy. Jeśli posiada już wyposażony sklep, dostosowanie lokalu do standardów marki nie powinno kosztować więcej niż 30 tys. zł. Średnie zatowarowanie to koszt 1 tys. zł na 1 m kw. Trzeci koncept Carrefour to Globi – jest przeznaczony dla partnerów posiadających lokale od 50 m kw. Sklepy z logo Globi są zlokalizowane na przedmieściach miast, a także w mniejszych miejscowościach i na terenach wiejskich.

OD 150 TYS. ZŁ

Telepizza
Celuje w miasta powyżej 30 tys. mieszkańców. Interesują ją lokalizacje na osiedlach, w centrach miast i w galeriach handlowych. Do otwarcia pizzerii potrzebny jest lokal o powierzchni 100-150 m kw. Franczyzobiorcy przez pierwszy rok działalności zwolnieni są z opłat franczyzowych. Od drugiego roku sieć wprowadza opłaty miesięczne, zależne od obrotu. Do poziomu 60 tys. zł opłata jest stała i wynosi 1,2 tys. zł.

250-450 TYS. ZŁ

Salad Story
Marka istnieje już od 10 lat. Obecnie pod jej szyldem działa 29 lokali, z czego osiem we franczyzie. Salad Story to propozycja dla dużych miast, liczących powyżej 200 tys. mieszkańców. Marka stawia na galerie handlowe, ale chce też rozwijać lokale przy ruchliwych ulicach czy w pobliżu biurowców. Inwestycja w lokal Salad Story to wydatek rzędu 250-450 tys. zł. Opłata wstępna wynosi 30 tys. zł. Miesięczna opłata franczyzowa to 5 proc. od obrotu oraz 1 proc. opłaty marketingowej.

MIN. 2-2,5 MLN ZŁ

Burger King
W Polsce ma obecnie 53 lokale, ale w ciągu 10 lat marka chce otworzyć kilkaset nowych. Lokale Burger King można otwierać albo w formacie drive (czyli jako wolnostojący budynek, budowany od podstaw), albo inline (z wejściem od ulicy). W pierwszym przypadku koszty inwestycji to od 3,5 do 4 mln zł. Przy formacie inline trzeba liczyć się z wydatkami rzędu 2-2,5 mln zł. Jednorazowa opłata wstępna wynosi 30 tys. dolarów, przy 10-letnim okresie trwania umowy. Miesięczna opłata franczyzowa to 6 proc. od obrotu, plus 5 proc. opłaty marketingowej. Franczyzobiorcy otrzymują wsparcie m.in. w postaci szkoleń dla siebie i personelu, pomocy w negocjacjach umowy najmu lub kupna lokalu czy działki, koncepcji zagospodarowania i projektu architektonicznego lokalu.

2-4,5 MLN ZŁ

McDonald’s
Miniony rok McDonald’s Polska zamknął liczbą 382 lokali. Około trzech czwartych z nich prowadzą franczyzobiorcy. Kandydaci muszą wykazać się m.in. doświadczeniem biznesowym – albo w prowadzeniu własnej firmy, albo np. w zarządzaniu w dużej korporacji. Ważny jest warunek finansowy: by rozpocząć współpracę z McDonald’s, trzeba dysponować wkładem własnym w wysokości minimum 1,2 mln zł. Pełna inwestycja jest jednak droższa, mieści się w widełkach od 2 do 4,5 mln zł. To koszt lokalu „pod klucz”, z pełnym wyposażeniem, infrastrukturą, parkingiem itd. Różnicę między 1,2 mln zł a ostatecznym kosztem inwestycji franczyzobiorca może pokryć z kredytu.

Opłata licencyjna, płatna jednorazowo, to równowartość 45 tys. dolarów. Opłaty miesięczne naliczane są w procentach od obrotu. Opłata franczyzowa wynosi 5 proc., a marketingowa 4,4 proc. Do tego franczyzobiorca płaci też co miesiąc czynsz za korzystanie z obiektu, który pozostaje własnością firmy. Jego wysokość jest ustalana indywidualnie.

Na podstawie danych PROFIT system zebrał jm

 

2.      Lepsze warunki dla franczyzobiorcy

 

Rozmawiał Tomasz Czoik

23 stycznia 2017 | 01:03

Warto być partnerem Mail Boxes Etc., ponieważ standardy wyrobione przez 36 lat naszej działalności są już sprawdzone, pomogły w odniesieniu sukcesu wielu osobom na całym świecie.

http://wyborcza.pl/1,155068,21272088,lepsze-warunki-dla-franczyzobiorcy.html

Tomasz Czoik: Mail Boxes Etc. to jedna z największych na świecie firm franczyzowych w branży wysyłkowej. Jak długo działacie na polskim rynku?
Joanna Procyszyn, menedżer ds. rozwoju firmy MBE Poland: Firma Mail Boxes Etc. powstała 36 lat temu w San Diego w Kalifornii. Na świecie funkcjonuje obecnie 1600 punktów MBE. W Polsce marka działa od 11 lat. Pojawienie się firmy w naszym kraju było naturalną decyzją, zwłaszcza że ten rynek jest postrzegany jako bardzo prężnie rozwijający się i posiadający ogromy potencjał. Przełomowym momentem był październik 2014 roku, kiedy to właściciel firmy, Grupa Fineffe, postanowił otworzyć w Polsce własną spółkę córkę i bezpośrednio wejść na rynek.

Ile jest punktów MBE w Polsce?
– Obecnie działa 21 punktów. Kolejnych pięć jest w przygotowaniu. Plan do 2020 roku zakłada, że będzie ich w Polsce od 70 do 100.

Macie dużą konkurencję na naszym rynku?
– W Polsce są dosłownie dwie-trzy firmy franczyzowe zajmujące się wysyłkami kurierskimi, natomiast nie ma franczyzy działającej jako outsorcing dla małych i średnich firm. MBE jest jedyną firmą, która ma tak szeroką propozycję.

Kto może zostać waszym franczyzobiorcą? Jakie warunki trzeba spełnić?
– Nasz potencjalny franczyzobiorca musi mieć środki w wysokości od 60 do 80 tys. zł. Najważniejsze dla nas jednak, aby nasi partnerzy mieli potencjał do prowadzenia biznesu. Zwracamy uwagę na to, co jest głównym czynnikiem sukcesu, czyli na przedsiębiorczość i odpowiednie podejście. Franczyzobiorca musi też dysponować lokalem, niekoniecznie będącym jego własnością. Najczęściej nasi partnerzy decydują się na najem. Lokalizacje punktu są oczywiście konsultowane z nami. Mamy w firmie nawet osobę, która jest odpowiedzialna tylko i wyłącznie za odpowiednie przygotowanie do otwarcia kolejnych punktów. Taki pracownik pomaga w znalezieniu właściwego lokalu i opracowuje harmonogram pierwszych istotnych działań naszych partnerów. Nie posługujemy się w tej sferze jedynie intuicją. O potencjale określonej lokalizacji decydują twarde kryteria. Proces ten – od znalezienia odpowiedniego miejsca do uruchomienia punktu – musi trwać minimum trzy miesiące.

Analizujecie przeszłość zawodową waszych potencjalnych franczyzobiorców?
– Oczywiście. Z każdym kandydatem prowadzimy wywiad kompetencyjny, rozmawiamy o jego doświadczeniach. Pozwala nam to ocenić, z kim mamy do czynienia. Przed uruchomieniem punktu przeprowadzamy trzytygodniowe szkolenia. Jeden tydzień poświęcamy tylko i wyłącznie obsłudze klienta i sprzedaży. Wówczas wcześniejsze doświadczenia mogą być owocne. Trudno jednak generalizować. Wielu naszych franczyzobiorców świetnie radzi sobie mimo tego, że to dla nich pierwsze tego typu przedsięwzięcie.

Współpraca między wami a franczyzobiorcami nie dotyczy jednak tylko momentu otwarcia punktu?
– Od naszych franczyzobiorców co miesiąc pobieramy określony procent od ich przychodów. Nie możemy pozwolić sobie, żeby któryś z naszych punktów nie zarabiał. Jeżeli tak się dzieje, to wówczas także i my nie zarabiamy. Mamy coacha sprzedażowego, który jest odpowiedzialny za wspieranie pracy punktów. Cały czas utrzymuje kontakt z naszymi partnerami. Franczyzodawcy mają wyznaczone cele sprzedażowe, ale nie funkcjonujemy na takich zasadach jak korporacje, w których jeden gorszy miesiąc powoduje, że nie jest wypłacana pensja czy prowizja.

Jakie atuty przemawiają za dołączeniem do sieci MBE?
– Warto być partnerem Mail Boxes Etc., ponieważ standardy wyrobione przez 36 lat naszej działalności są sprawdzone i pomogły w odniesieniu sukcesu wielu osobom na całym świecie. Każdy, kto uruchamia punkt u nas, omija najbardziej newralgiczny moment tworzenia firmy, w którym samodzielni właściciele muszą testować różne rozwiązania i wiele ryzykują. My większość tych rzeczy bierzemy na siebie. Warto też podkreślić, że wszystkie umowy zawarte przez nas z partnerami w zakresie wysyłek, np. firmami UPS czy Fedex, ale także w zakresie poligraficznym i marketingowym są wynegocjowane na preferencyjnych stawkach w imieniu całej sieci. To gwarantuje naszym franczyzobiorcom dużo lepsze warunki niż te, w których działają samodzielni przedsiębiorcy.

O czym wasi franczyzobiorcy mogą decydować samodzielnie?
– Jeżeli chodzi o wygląd lokalu, to wszystkie punkty muszą wyglądać tak samo. Można powiedzieć, że w tym zakresie działamy według stricte korporacyjnych standardów. Dotyczy to m.in. kolorów, umeblowania, pozostałego wyposażenia, ale także komunikacji marketingowej wewnątrz punktu. Optymalna powierzchnia lokalu to 50-100 m kw. Jesteśmy jednak franczyzą liberalną, jeśli chodzi o łączenie punktów MBE z innymi rodzajami działalności naszych partnerów. Nie robimy przeszkód, jeżeli franczyzobiorca prowadzi w punkcie inny biznes. Często gwarantuje to efekt synergii z naszymi usługami. Dotyczy to np. działalności ubezpieczeniowej czy handlu w internecie. Dobór pracowników także jest w gestii naszych partnerów. Dopuszczamy umowy z dostawcami podpisywane przez franczyzobiorców. Zastrzegamy jednak, że partnerzy muszą nas o tym informować. Głównym celem jest, żeby punkty osiągały jak największy przychód i żeby jak najszybciej się rozwijały.

MAIL BOXES ETC.
Działa jako firma outsourcingowa. Poszczególne punkty MBE odpowiedzialne są za odbiór przesyłek, wybór kuriera, wysłanie danej paczki oraz ewentualną reklamację. W placówkach firmy można też m.in. wydrukować plakaty czy wizytówki i zaopatrzyć się w artykuły papiernicze. Punkty MBE oferują również wynajęcie wirtualnego biura

3.      Branża kosmetyczna ma duże perspektywy

 

Rozmawiał Tomasz Czoik

23 stycznia 2017 | 01:00

– Franczyzobiorca dzięki współpracy z nami ma drogę na skróty w tworzeniu biznesu.

http://wyborcza.pl/1,155068,21272087,branza-kosmetyczna-ma-duze-perspektywy.html

Tomasz Czoik: Yasumi to firma z branży kosmetycznej. Na czym dokładnie polega jej działalność?
Artur Kołecki, dyrektor ds. rozwoju firmy Yasumi: Nasza firma funkcjonuje w oparciu o trzy główne filary. Najbardziej znani jesteśmy z prowadzenia działalności franczyzowej, czyli największej w Polsce sieci gabinetów kosmetycznych. Mamy ponad sto placówek w naszym kraju. Jesteśmy także importerem i dostawcą sprzętu i aparatury kosmetycznej. Dostarczamy go nie tylko naszym partnerom, ale także gabinetom niezrzeszonym. Trzecim ważnym aspektem funkcjonowania firmy jest produkcja i koncesja kosmetyków pod marką Yasumi.

Polakom franczyza kojarzy się głównie z działalnością w usługach gastronomicznych. Jak ten system funkcjonuje w Yasumi?
– Są, oczywiście, pewne analogie. Gastronomia opiera się na wypróbowanym menu. U nas wszystko funkcjonuje w oparciu o odpowiednio przygotowaną ofertę zabiegów kosmetycznych. Gastronomia pracuje na określonym sprzęcie AGD, tak żeby potrawy miały odpowiedni smak i aromat, my koncentrujemy się na dobrze dobranej aparaturze.

Kto może zostać waszym franczyzobiorcą?
– Przede wszystkim musi to być osoba, która jest zainteresowana otwarciem działalności w branży kosmetycznej. Dość często są to ludzie, którzy nie mieli wcześniej doświadczenia biznesowego. Nie jest to żadną przeszkodą. Ważniejsze jest po prostu odpowiednie podejście, otwartość i pracowitość. Najczęściej naszymi franczyzobiorcami są małżeństwa.

Jaką kwotą musi dysponować na starcie franczyzobiorca Yasumi?
– Działamy w obrębie dwóch modeli biznesowych. Jeden wiąże się z kwotą około 130 tys. zł netto potrzebną do uruchomienia działalności, drugi oscyluje w granicach 200-250 tys. zł netto.

W jakim zakresie partnerzy mogą decydować o własnej działalności?
– Kolejne pomysły franczyzobiorców muszą być z nami konsultowane. Ich niezależność jest jednak duża – partner prowadzi działalność na własnym rozrachunku, jest właścicielem całego sprzętu, wszystkich kosmetyków, jest też najemcą lub właścicielem lokalu. Jedyna zależność jest taka, że franczyzobiorca pozostaje zobligowany do pracy według naszych standardów i na określonych kosmetykach. Skala zakupów koniecznych do sprostania wymaganiom sieci nie stanowi żadnego obciążenia dla naszych partnerów.

Na jakie wsparcie mogą liczyć franczyzobiorcy?
– Współpracujemy już w momencie wybierania i przygotowywania lokalu. Pomagamy partnerom także w rekrutowaniu pracowników – przeprowadzamy wspólnie rozmowy kwalifikacyjne, prowadzimy szkolenia. Naszym partnerów udostępniamy też subdomeny strony internetowej, przygotowujemy materiały promocyjne i projekty graficzne. Przekazujemy uwagi dotyczące działalności w mediach społecznościowych, np. pod kątem różnych świąt – Dnia Kobiet czy Dnia Matki. Wspólnie działamy na Facebooku, YouTube, Instagramie i Twitterze. To dzisiaj jeden z najważniejszych aspektów działań marketingowych. Uczymy także pewnej kultury organizacyjnej i obsługi klienta. Franczyzobiorca ma dzięki współpracy z nami drogę na skróty w tworzeniu biznesu. Otrzymuje niemal wszystko, bazuje tak naprawdę na naszej marce, długoletnim doświadczeniu i wypróbowanych metodach działania.

Branża kosmetyczna ma w Polsce duże perspektywy?
– Bez wątpienia. Polacy coraz bardziej dbają o siebie. Zbieramy obecnie dane statystyczne za rok 2016 i można powiedzieć, że większość punktów, w porównaniu z wcześniejszym rokiem, odnotowała wzrost przychodów od 10 do 20 proc. Zmienia się także grupa naszych klientów. Jeszcze kilka lat temu z usług gabinetów korzystały głównie panie w wieku 40-50 lat. Dzisiaj w zasadzie nie ma bariery wieku ani płci. Metodyka zabiegowa jest już tak rozbudowana, że skutecznie eliminuje także problemy kosmetyczne młodych ludzi, np. trądzik.

4.      Korepetycje z matematyki we franczyzie

Rozmawiał Tomasz Czoik

23 stycznia 2017 | 01:01

– Chodziło nam o alternatywę dla korepetycji prowadzonych dla jednej osoby, w których nauczyciel, zamiast wyjaśniać różne zawiłości, często rozwiązuje zadania za dzieci.

http://wyborcza.pl/1,155068,21272080,korepetycje-z-matematyki-we-franczyzie.html

Tomasz Czoik: Skąd pomysł na otwarcie firmy oferującej franczyzę w branży edukacji?
Joanna Grodecka, współzałożycielka firmy Edukacja EZO: Z moją wspólniczką Małgorzatą Grabis nie byłyśmy prekursorkami w tej dziedzinie. Pomysł na firmę zrodziła potrzeba posługiwania się sprawdzonym programem nauczania, który pomagałby dzieciom mającym kłopoty z matematyką oraz rozwijał pasje do uczenia się tego przedmiotu. Oczywiście mówimy o programie zajęć pozalekcyjnych, odbywających się jeden, góra dwa razy w tygodniu. Od początku wiedziałyśmy, że istnieje potrzeba rozwijania matematycznych uzdolnień dzieci oraz ich naturalnej ciekawości do przeliczania. Chodziło o alternatywę do korepetycji prowadzonych dla jednej osoby, w których nauczyciel, zamiast wyjaśniać różne zawiłości, często rozwiązuje zadania za dzieci. Program nauczania stworzony dla małych, specjalnie dobranych grup daje więcej możliwości edukacyjnych. Własne centra nauczania matematyki i fizyki prowadzimy od 2009 roku. Początkowo program miał być wykorzystany tylko w naszych punktach. Kiedy zauważyłyśmy, że cieszy się dużym powodzeniem wśród uczniów w Krakowie i Wrocławiu, postanowiłyśmy umożliwić innym korzystanie z niego w postaci franczyzy. Obecnie w każdej z ośmiu placówek na zajęcia uczęszcza ponad 150 dzieci.

Do dzieci w jakim wieku adresowane są zajęcia?
– Edukacja EZO oferuje dwa programy: Matematykę EZO oraz Fizykę EZO, adresowane do dzieci w wieku od 4 do 12 lat. Zajęcia opierają się na autorskiej metodzie, która jest nastawiona na wszechstronny rozwój młodego człowieka. Scenariusze zajęć zostały dostosowane do grup 4-8-osobowych. Z perspektywy kilku lat działalności możemy śmiało stwierdzić, że nasi uczniowie, którzy zaczęli edukację przed rozpoczęciem zajęć w szkołach, odnoszą sukcesy nie tylko na lekcjach matematyki, ale są również laureatami wielu międzyszkolnych konkursów. Na zajęciach głównie stawiamy na doświadczenia, które sprawiają, ze dzieci są mocno zaangażowane, a nauka nie jest dla nich ciężkim obowiązkiem, a przyjemnością.

Kto może otworzyć placówkę w ramach waszej franczyzy?
– Zarówno osoby, które prowadzą działalność edukacyjną i chcą poszerzyć ofertę, jak i takie, które dopiero myślą o założeniu własnej działalności i pragną pracować z dziećmi. Opłata licencyjna wraz z pełnym szkoleniem dla nauczyciela EZO wynosi 12 tys. zł. Koszt materiałów edukacyjnych, gier i pomocy dydaktycznych wykorzystywanych przez cały okres działalności to z kolei wydatek 2-4 tys. zł. Poszukujemy przede wszystkich osób, dla których nauczanie jest pasją i które nie boją się nowych wyzwań.

Jakie narzędzia pracy udostępniacie swoim nauczycielom?
– W ramach licencji zapewniamy pełne wsparcie przy otwarciu szkoły i pomoc podczas pierwszych kroków w ramach własnej działalności. Nasi partnerzy mogą liczyć też na program nauczania przygotowany na dziewięć lat, uwzględniający lekcje z dziećmi w wieku przedszkolnym i uczniami szkoły podstawowej. Przekazujemy im też m.in. 256 scenariuszy zajęć i różnorakie materiały on-line. Przez cały okres trwania umowy franczyzobiorcy mogą liczyć na różnego rodzaju szkolenia, bezpłatny dostęp do portalu dla nauczycieli czy też wsparcie biznesowe.

5.      Z nami łatwiej rozkręcić ten biznes

Rozmawiał Tomasz Czoik

23 stycznia 2017 | 01:04

– Działalność w branży motoryzacyjnej nie jest łatwym kawałkiem chleba i wolni strzelcy mogą mieć problem z utrzymaniem się na rynku. Szansą jest przyłączenie się do firmy z odpowiednią siłą przebicia i rozpoznawalną marką.

http://wyborcza.pl/1,155068,21272077,z-nami-latwiej-rozkrecic-ten-biznes.html

Tomasz Czoik: LucArt Automotive obchodzi w tym roku dziesiąte urodziny. Skąd dekadę temu wziął się pomysł na otwarcie firmy oferującej franczyzę w branży motoryzacyjnej?
Łukasz Kłosowski, LucArt Automotive, śląska hurtownia części samochodowych, która prowadzi sieć franczyzową na terenie całej Polski: Od samego początku zajmujemy się importem części i akcesoriów związanych z motoryzacją, prowadząc również kilka własnych sklepów. W związku z ich sukcesem i dużym zainteresowaniem klientów z całej Polski postanowiliśmy rozszerzyć sieć sprzedaży. Zanim jeszcze postawiliśmy na rozwijanie sieci systemem franczyzowym, zgłaszały się do nas osoby chcące prowadzić punkty pod naszym patronatem. To tylko utwierdziło nas w przekonaniu, że franczyza jest optymalnym rozwiązaniem. Obecnie prowadzimy w Polsce 22 oddziały firmy. W najbliższym czasie planujemy otwarcie kilku kolejnych punktów, również poza granicami Polski.

Jakie produkty oferujecie?
– Firma specjalizuje się w olejach, akumulatorach i filtrach. Uzupełnieniem oferty sa elementy oświetlenia, dywaniki i kosmetyki samochodowe. Stanowimy w Polsce jedyną wyspecjalizowaną sieć sklepów detalicznych z takim asortymentem. Większość sprzedawanych przez nas produktów pochodzi od największych firm na świecie. Jesteśmy m.in. oficjalnym dystrybutorem marki Liqui Moly. Na naszych półkach można znaleźć produkty takich firm jak Castrol, Shell, Varta, Bosch, Filtron czy Mann. Staramy się pozyskiwać je i oferować klientom w cenach bardziej atrakcyjnych niż gdziekolwiek indziej. Stanowi to nie lada wyzwanie, ale to właśnie korzystne ceny są jednym z czynników kreujących naszą rozpoznawalność.

Czy w branży motoryzacyjnej jest duża konkurencja wśród firm oferujących franczyzę?
– Nie mamy właściwie żadnej konkurencji na polskim rynku. Istnieją co prawda firmy, które mają w ofercie produkty podobne do naszych, są one jednak skierowane do innego klienta – do warsztatów, a nie klientów detalicznych. Za granicą, szczególnie w Stanach Zjednoczonych, franczyza w branży motoryzacyjnej jest na rynku od wielu lat. Można tam korzystać z usług wielu sieci z setkami placówek. Myślę, że za kilkanaście lat podobnie będzie także w Polsce. Działalność w branży motoryzacyjnej nie jest łatwym kawałkiem chleba i wolni strzelcy mogą mieć problem z utrzymaniem się na rynku. Szansą dla nich jest jednak przyłączenie się do firmy z odpowiednią siłą przebicia i z rozpoznawalną marką. Jeśli ktoś chciałby otworzyć w tej branży biznes, na który jest w stanie przeznaczyć do 100 tys. zł i liczy na zarobki rzędu kilku czy kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie, jesteśmy dla niego w zasadzie jedyną alternatywą.

Otwarcie własnej firmy może się wydawać bardziej kuszącą perspektywą.
– Oczywiście, że można szybko otworzyć swój własny punkt sprzedaży, ale równie szybko można go zamknąć. My, decydując się na stworzenie nowego punktu, dokładnie sprawdzamy lokalny rynek, dobieramy lokal i oczywiście starannie selekcjonujemy partnerów, dzięki czemu otwieramy oddziały na lata. Do tego dochodzi nasze doświadczenie i znajomość rynku. Współpracujemy z tysiącami klientów detalicznych od wielu lat, znamy ich potrzeby, mamy wypracowane strategie i procedury sprzedażowe czy reklamacyjne. Trudno tak naprawdę porównywać możliwości naszej sieci do nowo otwartej firmy. Dzieli nas ogromna przepaść merytoryczna i technologiczna. Nasza rozpoznawalność wpływa też na wiarygodność wśród potencjalnych klientów.

Jakie wymagania muszą spełnić potencjalni partnerzy LucArt Automotive?
– Naszymi partnerami powinny być osoby przedsiębiorcze, zorientowane na sukces. Tak jak wspominałem, franczyzobiorca musi dysponować również środkami finansowymi w wysokości około 80-100 tys. zł na rozkręcenie biznesu. To pieniądze na zaopatrzenie na początek lokalu we wszystkie niezbędne produkty. Lokalizacja punktu musi oczywiście zostać skonsultowana z nami. Jeżeli nasz partner takowego nie posiada, poszukujemy go wspólnie. Franczyzobiorcy pracują na takich samych zasadach jak nasze oddziały własne, mają dostęp do dokładnie tych samych zasobów produktowych, wiedzy i doświadczenia, oprogramowania, szkoleń, narzędzi marketingowych i wszystkiego, czym dysponuje centrala naszej firmy.

Czy osoba, która nie ma doświadczenia w prowadzeniu działalności gospodarczej w branży motoryzacyjnej, ma szansę na dołączenie do waszej sieci?
– Paradoksalnie nie zależy nam, aby nowi partnerzy mieli doświadczenie w branży motoryzacyjnej. Często idzie za tym wiele złych nawyków, które trudno przezwyciężyć. Łatwiej jest nauczyć odpowiedniego prowadzenia działalności gospodarczej osoby ze świeżym spojrzeniem. Oczywiście weryfikujemy potencjalnych partnerów, kluczowym kryterium jest jednak charakter takiej osoby, jej uczciwość, rzetelność i solidność. Mamy swoje procedury, które są skuteczne i sprawdzone.

Zadania franczyzobiorców?
– Wyłącznie dbanie o profesjonalne i rzetelne obsługiwanie klientów oraz prowadzenie oddziału. To my dbamy o dostawy, realizację zamówień czy wsparcie informatyczne. 90 proc. działań marketingowych także leży po stronie centrali firmy. Nasz partner sam decyduje natomiast, co sprzedaje klientowi i za jaką cenę. Oczywiście doradzamy w tym zakresie, jednak ostateczna decyzja zawsze należy do franczyzobiorcy. Zostawiamy także wolną rękę w dodatkowych działaniach reklamowych i marketingowych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.