Ozdoba czy kłopot?

Jedną z Polek, które w międzynarodowej karierze administracyjnej zaszły bardzo wysoko jest niewątpliwie Elżbieta Bieńkowska – Europejski Komisarz ds. Rynku Wewnętrznego i Usług. Czy spodziewałbyś się, że ma ona na swoim ciele tatuaż i to w widocznym miejscu? Kiedyś tatuaże kojarzyły się z półświatkiem i jednoznacznie dyskwalifikowały jego posiadacza w innych kręgach. Ale dziś sytuacja jest już jednak inna…

W miesięczniku LOGO natrafiłem na artykuł Piotra Zabłockiego dotyczący tatuaży. Poruszane są w nim różne kwestie, w tym podział typów tatuaży na różne kategorie oraz podawane są szczegóły procedury wykonywania tej specyficznej i bardzo trwałej ozdoby. Nas jednak bardziej interesują dwie kwestie. Z jednej strony pytanie, czy dziś już „normalnej osobie” wypada mieć tatuaż, i to w widocznym miejscu? A z drugiej strony, czy i jak posiadanie tatuaży wpływa na szanse uzyskania pracy, którą mamy na oku.

Pełen tekst artykułu przytaczam w dalszej części tego wpisu, ale tu postaram się najpierw podsumować główne elementy z kwestii nas interesujących. Wg artykułu:

    • Ilu ludzi nosi tatuaże? Już ok. 10% osób w Polsce ma tatuaż. W Europie Zachodniej tatuaże są co najmniej tak popularne jak w Polsce – np. w Wielkiej Brytanii mniej więcej 20% osób ma tatuaż
    • Osoby znane? Rośnie powoli także ilość osób znanych, które zdecydowały się na ten krok. Wspominana wcześniej Polka, Elżbieta Bieńkowska, ma dwa tatuaże, z czego jeden w dość widocznym miejscu (na ramieniu).
    • Czy to wypada? Opinia co do tego, „czy gentleman może mieć tatuaż” stopniowo ewoluuje. O ile kiedyś tatuaże kojarzyły się jednoznacznie z półświatkiem albo kręgami artystów czy sportowców, o tyle dziś coraz większa jest tolerancja dla tatuaży u osób spoza tych kręgów. Coraz więcej osób przychyla się do opinii: „prawdziwy gentleman pozostanie nim nawet wtedy, gdy zacznie nosić tatuaż”.
    • Co na to pracodawcy konserwatywni? Dla części pracodawców, tych najbardziej konserwatywnych, np. w wojsku czy policji, posiadanie tatuażu w widocznym miejscu (np. na szyi czy dłoniach) dyskwalifikuje kandydata. Gdy tatuaż jest w miejscu zakrytym – bywa różnie. Podobne zasady obowiązują w innych firmach czy instytucjach gdzie przewidywany jest bezpośredni kontakt z klientem – a bankach, towarzystwach ubezpieczeniowych itp.
    • A typowi pracodawcy?  W przypadku większości pracodawców obowiązuje zasada „schludnego wyglądu” oraz to, że „pracownik jest wizytówką firmy”. To w praktyce oznacza dowolność w podejmowaniu decyzji przez pracodawcę. Należy się spodziewać, że jeśli decyzje podejmowane będą przez ludzi młodszych, gdzie akceptacja tatuaży narasta, a także w środowiskach wielkomiejskich – to tatuaż może nie stanowić przeszkody w zatrudnieniu kandydata.
    • Może w zawodach kreatywnych?  Takie zawody jak: graficy, muzycy, pracownicy mediów, a nawet programiści, tradycyjnie uważane są za miejsca, w których odmienność wyglądu nikogo nie razi, a może stanowić „niezależności psychicznej” kandydata

 

Zamiast podsumowania
Społeczny odbiór tatuaży niewątpliwie ewoluuje. Dziś dla większości z nas jest oczywiste, że nie musi to być oznaka subkultury ani podejrzanych kręgów. Tym niemniej, akceptacja tatuaży nie jest bynajmniej powszechna, zależy to od wieku danej osoby, tego na ile tatuaż umieszczony jest w widocznym miejscu, także konkretnego środowiska i jego oczekiwań. Z drugiej strony, posiadanie tatuażu jest oznaką otwartego umysłu, elastyczności, tolerancji i akceptacji nowych trendów. Warto jedynie pamiętać, że w odróżnieniu od innych mód, które z czasem przemijają, tatuaże są trudne do usunięcia…

a tutaj oryginalny artykuł z miesięcznika LOGO:     tatuaze_LOGO-2017sty

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.