Szukanie pracy – widzenie zależy od siedzenia

Dziennikarka zapytała pracowniczkę z działu kadr w pewnej korporacji, na co dzień zajmującą się rekrutacją pracowników, o to jakie błędy popełniają osoby starające się o pracę. Jej odpowiedź zaciekawiła mnie i jeszcze raz potwierdziła stare porzekadło, że „punkt widzenia zależy od punktu siedzenia”

Poniżej przytaczam pełny tekst opinii pracowniczki zajmującej się rekrutacją pracowników w pewnej korporacji. Gdyby jej rady podsumować krótko, jej rady wyglądałyby mniej więcej tak:

  1. Nie wysyłaj ofert na stare ogłoszenia o pracę – to nie ma sensu
  2. Nie wysyłaj ofert na ogłoszenia, w których nie spełniasz wymogów pracodawcy
  3. Jeśli widzisz, że szukają kogoś z doświadczeniem w branży to miej świadomość, że chodzi o doświadczenie co najmniej 1-roczne lub kilkuletnie. Krótkie staże np. 1-miesięczne, nic ci nie pomogą.
  4. Jeśli już składasz ofertę, to bądź dostępne pod telefonem i odpowiadaj na maile, w przeciwnym razie możesz nawet nie wiedzieć, co stracisz.
  5. Nie umieszczaj w cv stwierdzeń nieprawdziwych lub przemilczeń
  6. Nie pisz w cv stwierdzeń (np. o swoim charakterze), które nie odpowiadają prawdzie
  7. Dbaj o kulturę osobistą

CV jak reklama
Zanim skomentujemy te zalecenia nieco bardziej szczegółowo, zróbmy prosty eksperyment. Wyobraź sobie, że tworzysz reklamę pewnego produktu. Oczywiście nie mówisz w niej rzeczy ewidentnie nieprawdziwych ALE… zalety reklamowanego produktu oczywiście uwypuklisz i wyeksponujesz, a o słabszych stronach towaru raczej nie wspomnisz. Takimi prawami rządzą się reklamy.

Co powiedziałbyś jako konsument na takie podejście? Oczywiście wolałbyś, aby autor reklam był w nich szczery „aż do bólu”. Jeśli obniżka cen o połowę w sklepie dotyczy tylko 3 konkretnych towarów, to zasugerowałbyś aby ciebie nie kusili napisami „obniżki do 50% !”. Z drugiej strony, inne sklepy w podobnej sytuacji takie właśnie szyldy wywieszają. A sąsiadujące ze sobą sklepy konkurują ze sobą.

Słowem,  jako potencjalny kupujący pewnie byś i wolał, aby reklama była konkretna i rzetelna we wszystkich szczegółach, ale reklamy na całym świecie takie nie są i… wszyscy o tym wiemy. Tak więc, osoba która na czele swojego cv napisze: właśnie skończyłem 4-letnią przerwę w pracy albo 2-letni objazd naokoło świata, niekoniecznie zostanie zaproszona na rozmowę kwalifikacyjną (choć z drugiej strony może tez akurat wzbudzić zainteresowanie nietypowym podejściem). Rekruterzy – podobnie przecież jak i  my wszyscy – typowo nie chcą się zbytnio napracować i chętnie chodzą na skróty, nie wnikając zbytnio w szczegóły. Patrz więc – jako kandydat – aby twoja szczerość nie została potraktowana jako naiwność.

A bardziej konkretnie?
Rady 1-2-3 dotyczą oszczędzania czasu rekruterowi poprzez nie wysyłani eofert, w których spełniasz tylko część wymogów albo istnieje spora szansa, że ogłoszenie straciło swoją aktualność. Niby prawda ALE:

  • niewiele tracisz wysyłając spóźnione podania. A może osoba pierwotnie przyjęta właśnie została zwolniona? Albo potrzebują dwóch takich osób. Albo będą potrzebowali niedługo…
  • podobnie ze spełnianiem kompletu wymogów pracodawcy. jeśli firma znajdzie „idealnego” kandydata, to z nikim innym pewnie nie będzie chciała rozmawiać. Ale… tak wcale nie musi być. Jeśli więc spełniasz – twoim zdaniem – większość wymagań, złóż podanie i przygotuj odpowiedzi na ewentualne „niewygodne” pytania.
  • Rada (3) jest oczywiście prawdziwa, ale może jeśli masz krótszy okres pracy, to może poszukują także osoby mniej doświadczonej?

Jeśli chodzi o pozostałe zalecenia, to:

  • Rada (5) i (6) są niby prawdziwe ALE…miej odwagę nieco podkolorować w pozytywną stronę swój charakter. Szczególnie jeśli z natury jesteś krytyczna (krytyczny). Zachowaj umiar, ale nie grzesz naiwnością i przygotuj sobie odpowiedz na kolejne pytania dotyczącej danej kwestii (np. dlatego Pan/pani tak uważa? jakieś przykłady?)
  • Rada (7) jest bezwzględnie prawdziwa, i obowiązuje zresztą nie tylko na rozmowie kwalifikacyjnej ale i w każdym biurze czy innym miejscu pracy.
  • Podobnie zdrowy rozsądek mówiłby, że zarówno w takim szczególnym momencie jak i w późniejszych, bardziej roboczych, warto trzymać się zasady odpowiadania na telefony i maile nadesłane do ciebie od osób, które znasz. Niewiele masz w takiej sytuacji do stracenia, a stosunkowo wiele do zyskania.

Jak to więc zwykle bywa w umiejętnościach miękkich, sedno tkwi w rozumieniu obowiązujących mechanizmów oraz wypośrodkowaniem pomiędzy często przeciwstawnymi argumentami. Na koniec napiszmy, że z tym co napiszesz i działaniami, jakie podejmiesz musisz się – jakoś – dobrze czuć. Działaj, obserwuj, analizuj, koryguj, znów działaj… Powodzenia!

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Dlaczego tak trudno znaleźć pracę? Oto czego unikać na rozmowach kwalifikacyjnych

Zuzanna Sakowicz

01.08.2016 14:45

Rozsyłasz setki CV do różnych firm i zastanawiasz się, jak to możliwe, że ogłoszeń jest tak wiele, a Ty ciągle nie możesz znaleźć pracy? Frustrujące? Na pewno tak. Ale jeśli sądzisz, że rekruterzy z łatwością znajdują odpowiedniego kandydata na dane stanowisko, jesteś w błędzie. 

Szukanie pracy wymaga od nas dużej uważności i zaangażowania Musimy wybrać interesujące nas oferty, przygotować odpowiedni list motywacyjny oraz CV i wreszcie pokazać się od najlepszej strony na rozmowie kwalifikacyjnej. Na każdym z tych etapów wystąpić mogą trudności. Jakie?

Choć w Internecie aż roi się od ofert pracy, według badania zrealizowanego przez GUS w pierwszym kwartale 2016 r. średni czas poszukiwania zatrudnienia wynosił ponad 12 miesięcy. Tymczasem rekruterzy twierdzą, że to oni mają problem ze znalezieniem odpowiednich pracowników. Więc o co tu chodzi?

Odpowiadanie na przedawnione ogłoszenia.
W przypadku stanowisk wymagających niewielkich kompetencji i doświadczenia, rekruterzy dość szybko znajdują odpowiednich kandydatów na mniej wymagające stanowiska.

– Na posady takie, jak np. recepcjonista, z reguły szybko znajdujemy odpowiednich kandydatów i po dwóch, trzech dniach ogłoszenie takie jest już nieaktualne. – mówi Joanna, specjalistka z branży HR.

– Warto jednak pamiętać, że w takich zawodach jest też duża rotacja pracowników, więc mimo wszystko można przesłać CV – rekruterzy na ogół zapisują je w specjalnej bazie kandydatów i mogą wrócić do nich w razie potrzeby, np. po dwóch, trzech miesiącach. Inaczej ma się sprawa w przypadku rekrutacji na stanowiska wymagające wysokich kwalifikacji, takie jak np. wysokiej klasy specjalista czy dyrektor. Takie ogłoszenia bywają aktualne nawet kilka tygodni po publikacji.

Aplikowanie na stanowiska niezgodne z kompetencjami
– Problemy często zaczynają się już na etapie wyboru ofert pracy. – zaznacza Joanna – Bardzo często zdarza się, że ludzie aplikują na stanowiska zupełnie niezwiązane z ich umiejętnościami, wykształceniem i doświadczeniem zawodowym. Jeśli kandydat nie spełnia podstawowych wymogów zawartych w ogłoszeniu, na pewno się do niego nie odezwiemy, niezależnie od jego innych atutów i sukcesów. – podkreśla.

– Jest też typ osób, które odpowiadają na bardzo wiele ogłoszeń, niezależnie od stanowiska czy branży. Rekruter ma na ogół wgląd do baz danych kandydatów i widząc, że osoba aplikuje jednocześnie np. na stanowisko magazyniera, spedytora i kierownika niechętnie taką osobę zatrudni. Żeby skutecznie szukać pracy, musisz wiedzieć, co chcesz, potrafisz i lubisz robić, mieć jasno wytyczoną ścieżkę kariery – dodaje Joanna.

Doświadczenie doświadczeniu nierówne
Kandydaci nierzadko sądzą, że jakiekolwiek doświadczenie w danej branży czy na danym stanowisku będzie wystarczające. Niestety, na ogół nie chodzi tu o miesiąc lub dwa.

– Dla nas minimum, aby zdobyć solidne doświadczenie jako specjalista, to przynajmniej 1 rok, a optymalnie dwa lata lub więcej. – wyjaśnia Joanna – Mamy wówczas pewność, że osoba taka nie będzie wymagała przyuczenia, że będzie samodzielna. Dłuższy staż pracy w jednej instytucji świadczy też o nim dobrze jako o lojalnym pracowniku.

Utrudniony kontakt z kandydatami
Może się to wydać banalne, ale jeśli aktywnie poszukujesz pracy i wysyłasz aplikacje do różnych firm, pamiętaj, aby odbierać telefon, a jeśli to w danym momencie niemożliwe – jak najszybciej oddzwaniać. – Naprawdę często aplikują do nas interesujący kandydaci, z którymi nie możemy się z potem skontaktować, bo zwyczajnie nie odbierają telefonu i nie odpowiadają na maile. – mówi specjalistka.

Kłamstwa lub przemilczenia w CV
Często zdarza się, że kandydaci podają w CV nieprawdziwe informacje, na przykład o ukończonych studiach, lub zatajają fakty o dotychczasowej karierze: nieudanej współpracy z jakąś firmą lub dłuższej przerwie w zatrudnieniu. Takie oszustwa zwykle szybko wychodzą na jaw i są bardzo źle postrzegane przez potencjalnego pracodawcę. Zawsze lepiej napisać w CV prawdę i dać sobie szansę wytłumaczenia przyczyn zaistniałej sytuacji. W przeciwnym razie marnujemy czas swój i rekrutera.

Kandydat przypisuje sobie inne cechy charakteru, niż faktycznie prezentuje
Na każdym stanowisku preferowane są pewne cechy charakteru i usposobienia. Przed rozmową należy zawsze dobrze się zastanowić, czy istotnie spełniamy te warunki. – Jeśli ktoś aplikujący np. na stanowisko przedstawiciela handlowego przedstawia się jako komunikatywny, otwarty, pewny siebie i energiczny, a mówi cicho, wbijając wzrok w podłogę i całą postawą ciała prezentuje cechy przeciwne, niż deklaruje, nie robi to dobrego wrażenia na rekruterze. Osoba taka ma małe szanse na otrzymanie wymarzonej posady. – zdradza Joanna.

Brak kultury osobistej kandydatów
Nierzadko z pozoru idealny, kompetentny kandydat wiele traci w oczach rekrutera podczas rozmowy zachowując się wobec niego opryskliwie, odpowiadając na pytania półsłówkami, nie stosując zwrotów grzecznościowych.

– Suma takich „drobiazgów” sprawia, że patrzymy na kandydata znacznie mniej przychylnie. Oczywiście, wiele zależy od stanowiska – inne wymagania mamy wobec informatyka, inne wobec dyrektora, a inne wobec pracownika magazynu, jednak kultura osobista jest zawsze mile widziana – mówi Joanna

– Natomiast tym, co bezwzględnie dyskwalifikuje starającego się o pracę, jest znaczące spóźnienie lub opuszczenie rozmowy kwalifikacyjnej bez uprzedzenia lub późniejszego wyjaśnienia przyczyny.

Należy też pamiętać, że większość HR-owców korzysta z baz kandydatów, w których takie incydenty są odnotowywane, więc jeśli raz pokażemy się w niekorzystnym świetle, może to zadziałać na naszą niekorzyść również podczas kolejnych rekrutacji.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.