Czy w łazience obowiązuje dobre wychowanie?

O wymogach dobrego wychowania i umiejętności zachowania mówi się i pisze w różnych kontekstach: przy stole albo nawet na przyjęciu u ambasadora, w domu, w lokalu w biurze, w saunie, w samolocie, w kościele. Ale w łazience???

Dobre wychowanie obowiązuje pewnie wszędzie, a więc także i w łazience. A już szczególnie w sytuacjach gdy łazienka jest współdzielona z inna osobą, czyli np. w mieszkaniu zamieszkanym przez kilkoro studentów albo w akademiku.

Na końcu tego wpisu przytaczam fragment broszurki amerykańskiej zawierającej dobre rady dla studentów I roku, dla których w wielu przypadkach to pierwsza sytuacja, w której na stałe mieszkają poza rodzinnym domem. Wśród porad jest także i część dotycząca współdzielenia łazienki z innymi współmieszkańcami.

Gdy się przeczyta zalecenia, można by je krótko podsumować tak:

  • Rób w łazience to (i tylko to), do czego jest ona przeznaczona.
  • Dbaj o swoją higienę i wygodę innych. Noś klapki w łazience.
  • Nie blokuj łazienki zbyt długo. Jeśli nie musisz, unikaj „godzin szczytu” np. przed zajęciami.
  • Nie plotkuj w łazienkach i nie rozmawiaj podczas załatwiania „spraw łazienkowych”, nie śpiewaj.
  • Jeśli w łazience są cudze kosmetyki – nie używaj ich!
  • Przyjmij (na wszelki wypadek), że nikt nie chce cię oglądać bez ubrania.
  • Patrz, aby nie zostały po tobie żadne „ślady w łazience”, w umywalce, prysznicu, muszli klozetowej, na sedesie

Proste? Niby tak, ale łazienka to klasyczne miejsce, w którym kontrowersje wychodzą dość szybko. A wystarczy odrobina wyobraźni i trochę silnej woli.

PS. W amerykańskim tekście jest sugestia aby spojrzeć na swoją „kupkę” w ubikacji, bo z jej wyglądu można wyciągnąć wnioski na temat swojej diety, zdrowia itp. Ale tę sugestię, powtarzaną także w Polsce przez niektórych lekarzy internistów, pozostawiam tylko jako „dla chętnych”.

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

FRAGMENT BROSZURKI DLA STUDENTÓW PIERWSZEGO ROKU NA AMERYKAŃSKICH UCZELNIACH W STANIE MASSECHUSSETS – dotyczący współdzielenia łazienki z innymi

Mimo, że łazienki w akademikach są częścią przestrzeni publicznej, to jednak są one przede wszystkim przeznaczone do załatwiania spraw prywatnych. Wyprawa do łazienki to nieraz jedyna szansa na chwilę na osobności i okazja do wyrwania się z akademikowego chaosu. Poniżej kilka rad, jak skutecznie załatwiać te sprawy.

  1. Piero Manzoni stworzył w 1961 roku dzieło „Artystyczne gówno” w ten sposób, że napełnił 90 puszek swoimi ekskrementami i sprzedawał każdą z nich za równowartość zawartości w złocie. To wtedy oznaczało cenę 37$ za każdą puszkę. W roku 1979 Andy Warhol poprosił 12 swoich przyjaciół (i nie tylko) aby się wypróżnili na 12 płócien pokrytych barwnikiem na bazie miedzi, który się utleniał po kontakcie z ekskrementami i tworzył zadziwiające abstrakcje później sprzedawane pod nazwą „Utlenione abstrakcje”. W czerwcu 2013 chilijska artystka Carina Ubeda pokazała 90 fragmentów tkaniny ubrudzonej ekskrementami. Zdarzają się więc dzieła sztuki mające coś do czynienia z ludzkimi ekskrementami, choć nie ma ich wiele. Lepiej weź inspirację z recenzji tych dzieł: spłukaj je wodą jak najszybciej. Eksperymenty i zabawy rób sobie gdzie indziej. I tyle.
  2. Pomyśl sobie o grzybie i… noś klapki w łazience. Wystarczą najzwyklejsze tanie plastikowe klapki jakie dostaniesz w każdym sklepie.
  3. Nie blokuj łazienki, zarówno w sensie czasu jak i miejsca. Jeśli ścieżka dźwiękowa twojego posiedzenia cię krępuje, biorąc pod uwagę pół-publiczny charakter tego pomieszczenia, albo potrzebujesz nieco dłuższego czasu na załatwienie tych spraw, spróbuj unikać „godzin szczytu” w łazienkach (godz. 7-9 oraz 18-20). Kiedy jesteś w środku, nic tak nie wkurza jak długa kolejka pod drzwiami. Jeśli nie jesteś w stanie zaplanować swoich dłuższych posiedzeń, to możesz próbować zachować anonimowość przez noszenie nietypowych dla ciebie klapek, albo nawet – w skrajnym przypadku – nawet maski.
  4. Nie plotkuj. Łazienki są projektowane aby była dobra wentylacja ale nie widoczność. Nigdy więc nie wiesz, kto cię słucha.
  5. Nie rób pogaduszek. Nawet jeśli odczuwasz akurat samotność, mimo to skup się po prostu na tym co robisz. Zaczynanie rozmowy z kimś w sąsiedniej kabinie to nie jest dobry sposób na znalezienie nowego kolegi/koleżanki. Już lepiej idź do sali wspólnej i pokręć się tam, udaj że czytasz gazetę itp.
  6. Nie rozpoznaje się zwykle zapachu swoich własnych kosmetyków, dopóki nie zostaną użyte przez kogoś innego. Ostatnim razem, kiedy ukradkiem wzięłam od mojej siostry odrobinę jej kremu do twarzy, ona wyczuła to i przyłożyła mi przez stół przy śniadaniu. Nie używa się cudzych kosmetyków bez pozwolenia.
  7. Jeżeli nasiusiasz na deskę klozetową, posprzątaj po sobie. Następna osoba, używająca ubikacji, to przecież nie jest fakir, który zwykł „unosić się w powietrzu”.
  8. Jeśli jesteś z gatunku „rannych ptaszków”, wstających bladym świtem każdego dnia to oczywiście bardzo się z tego cieszymy, ranne wstawanie to na pewno super sprawa. Ale z drugiej strony pamiętaj, że należysz do nielicznej mniejszości. Oszczędź więc innym swoim porannych przyśpiewek łazienkowych ani radosnych okrzyków o poranku. Nie dziel się z innymi o tej porze swoimi opiniami czy pomysłami – choćby najlepszymi. Jeśli z kolei jesteś osobą, która po wstaniu z łóżka ma kiepski humor, to zatrzymaj go lepiej dla siebie. Udaj chociaż, że się uśmiechasz, kiedy wchodzisz do łazienki. Jeśli twój współlokator jest dobrym obserwatorem, to nawet nie będzie cię próbować zagadywać zaraz od rana, a na mniej bystrą osobę twój udawany uśmiech wystarczy w zupełności.
  9. Przyjmij na wszelki wypadek, że nikt nie chce oglądać Cię na golasa. Prawdopodobnie tak w rzeczywistości do końca nie jest, ale miej na uwadze takie sytuacje jak na przykład niespodziewany alarm przeciwpożarowy albo może nagłą wizytę rodziców albo to, że możesz natrafić na współlokatora z grupy „radykalnych przeciwników nagości”, którzy złożą na ciebie skargę do komisji dyscyplinarnej.
  10. Gdy byłem/am dzieckiem, korzystałam z prysznica w łazience moich rodziców, bo lubiłam zapach ich szamponu a dodatkowo mieli lepsze ciśnienie wody. Dla osłody potem, a trochę jako podziękowanie, przyklejałam kosmyk swoich włosów do ściany, robiąc z niego serduszko. To było moja pierwsza (nieudane chyba) próba stworzenia „dzieła sztuki inspirowanego miłością”. Naprawdę mało jest ludzi na świecie, których nie odrzuca widok cudzych mokrych włosów w łazience. Najbezpieczniej jest założyć, że ten odruchowy wstręt jest czymś wrodzonym i zapisanym wręcz w genach. Ja sama jako rudzielec dość wcześnie nauczyłam się nie zostawiać nigdzie włosów, ale nie myśl czasem, że tylko dlatego że masz ciemne włosy, to nikt nie zorientuje się z czyjej pięknej główki pochodzą ciemne włosy w sitku prysznicowym. Naucz się, że w łazience trzeba się zachowywać jak na Dzikim Zachodzie – nie wolno zostawiać żadnych śladów po sobie.
  11. Poświęć trochę uwagi swojej kupce. Przestawienie się na nowy tryb życia na uczelni może nie być bezproblemowe. A twoja kupka świadczy o twoim zdrowiu. Królicze bobki? Pij więcej wody i jedz więcej błonnika. Bezkształtna masa? Spróbuj ograniczyć gumę bez cukru (Ksylitol sieje spustoszenie w przewodzie pokarmowym).
  12. Jeśli miewasz ochotę śpiewać pod prysznicem, to nie ma powodu, aby tego nie robić w akademiku. Możesz przez to zyskać nowych znajomych, którzy będą z tobą śpiewać razem, może inicjować nowe piosenki ale mogą też cię nagrać i wrzucić nagranie do internetu. Z drugiej strony, jeśli przez to stracisz kogoś z grona swoich znajomych, to nie żałuj, znaczy że byli i tak sztywniakami.
  13. Nie bój się używać łazienki jako swojej własnej nielicencjonowanej szkoły kosmetologii. Tnij/maluj/gól/rób dready/pleć warkocze/ozdabiaj paciorkami/czesz/prostuj/kręć/podpinaj włosy swojej koleżanki. To tania i zajmująca rozrywka na piątkowy wieczór. Ale uważaj, bo nie robisz tych eksperymentów na lalkach Barbie i rezultaty twojej pracy będą opiniowane i krytykowane. No i nie rób tego w chwilach, kiedy ty i twój króliczek doświadczalny jesteście „pod wpływem”, bo jest duża szansa, że następnego ranka już nie będziecie przyjaciółkami.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.