Gdy spełnia się sen inwestora

Fundusz inwestycyjnyPisaliśmy na tym blogu (11 maja 2015) o funduszach inwestycyjnych i o tym, że mimo starannej selekcji kandydatów, gdy często wybiera się tylko jeden na kilkadziesiąt lub kilkaset wniosków, i tak ryzyko nietrafionej inwestycji jest spore. Z drugiej strony, dobry fundusz „trafia” także perełki, pozwalające uzyskiwać w ciągu 2-3 lat zyski nawet 10-15 krotne. O tym się słyszy, o tym się mówi, ale rzadko widzimy to w swojej bezpośredniej okolicy. Tymczasem prasa podała, że Akademicki Inkubator Przedsiębiorczości właśnie zrealizował na inwestycji w Poznaniu zysk 10-krotny w ciągu 3 lat…

Historia jest prosta. Trzech młodych poznaniaków założyło w 2010 roku firmę oferującą dystrybucję kuponów rabatowych różnych producentów. Po dwóch latach, w 2012 roku, złożyli wniosek do Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości (AIP) o wsparcie ich przedsięwzięcia. AIP to połączenie inkubatora przedsiębiorczości oraz funduszu inwestycyjnego. AIP dysponuje budżetem na wspieranie początkujących przedsiębiorców znajdujących się na początkowym etapie rozwoju firmy stosunkowo niewielką kwotą, w zamian jednak za pakiet udziałów w firmie. Standardowa wartość dofinansowania to 100 tys zł, a standardowa transza udziałów obejmowanych w zamian za to przez AIP to 15%.

QponyDziś, w 5 lat po starcie, Qpony podbiły polski rynek. Z aplikacji, która oferuje m.in. zniżki na ubrania czy jedzenie, korzysta codziennie 50-100 tys. osób. Firma Qpony współpracuje m.in. z takimi sieciami jak KFC, Ikea czy Multikino. Pomysł przyszedł do głowy jednemu ze współzałożycieli firmy podczas podróży po USA, gdzie kupony rabatowe są bardzo popularne. Był on w tym czasie osobą bez większej wiedzy biznesowej. Resztę dopełnili wspólnicy oraz cykl odpowiednich szkoleń. A także… dużo ciężkiej pracy i cierpliwości.

Qpony 100 000Wróćmy do kwestii inwestycji funduszu AIP. Zapłacić 100 tys zł za 15% udziałów w firmie – te dwie wartości zestawione ze sobą świadczą o dwóch kwestiach. Z jednej strony, oznacza to wycenę firmy na poziomie 666 tys zł. Z drugiej strony, skoro taka wycena (100 tys zł za 15% udziałów) jest najbardziej typowym rozwiązaniem stosowanym przez AIP, to samo już to sugeruje coś specyficznego. Otóż częścią AIP jest tzw. Fundusz Zalążkowy (ang. Seed Capital), czyli specjalny fundusz przeznaczony na wspieranie początkujących przedsiębiorców. Widać od razu, że na tym etapie rozwoju nie ma mowy o jakiejś szczegółowej wycenie wartości firmy. Podejście jest proste, albo godzisz się na nasze warunki albo nie ma o czym rozmawiać.  Wycena jest niejako „ryczałtowa” – trochę „w ciemno”. Oczywiście, inwestycje AIP dotyczą tylko najbardziej interesujących pomysłów. AIP inwestuje w ok. 15-20 projektów rocznie, a poziom dofinansowania, choć najczęściej wynosi 100 tys zł, może sięgać nawet i 500 tys zł.. AIP to przedsięwzięcie non-profit, czyli reinwestujące wszystkie swoje ewentualne zyski w nowe start-up’y. Czyli, jeżeli w tym akurat przypadku zwrot po 2-3 latach jest 10-krotny, to z uzyskanych pieniędzy można teraz będzie dofinansować kolejnych 10 nowych firm.

Na zakończenie warto dodać, że obecnie wartość firmy wyceniana jest na ok. 12 mln zł, gdyż w 2014 roku firma pozyskała kolejnego inwestora zewnętrznego, który objął udziały o wartości 4 mln zł. Oznacza to, że AIP wycofując się obecnie z firmy Qpony sprzedawał swoje udziały, które stanowiły już tylko ok. 7,5 % własności firmy.

 

Seed Capital sprzedaje udziały w Qpony. Zarobił na nich 900 tysięcy złotych

21-07-2015   Adam Łopusiewicz

Fundusz inwestycyjny działający w ramach Polski Przedsiębiorczej poinformował o wyjściu z inwestycji w poznański startup. AIP Seed Capital zainwestował w Qpony sto tysięcy złotych dwa lata temu. Dziś odsprzedał udziały nowemu inwestorowi za milion złotych

– Pieniądze z inwestycji pozwolą nam ulepszyć produkt. Chcemy m.in. postawić na personalizację ofert i zbudować największą sieć beaconów w Polsce. W ten sposób każdy użytkownik będzie mógł otrzymać kupon swojej ulubionej marki, a następnie wykorzystać go w wybranym przez siebie punkcie sprzedaży – podkreśla Tomasz Jabłoński, założyciel i prezes Qponów

Qpony założycieleNa zdjęciu założyciele Qpony (od lewej): Tomasz Jabłoński, Krzysztof Łuczak i Marcin Lenkiewicz

 

Wygrana w konkursie

Qpony pozyskały nowego inwestora. Niestety firma nie ujawnia na razie kim jest. W KRSie też jeszcze nie pojawiły się informacje o zbyciu udziałów przez jednego z udziałowców poznańskiej spółki. W 2012 roku AIP Seed Capital, w ramach konkursu House of Walkers Project, kupił 15% udziałów w Qpony.pl. Zapłacił za nie wtedy sto tysięcy złotych. Dziś, jak czytamy w komunikacie prasowym, poinformował, że sprzedał je za milion złotych.

– Podejmując decyzje inwestycyjne, zawsze wierzymy, że firma, na którą postawimy, dołączy do grona spółek sukcesu, a środki otrzymane ze sprzedaży udziałów będziemy mogli przeznaczyć na finansowanie kolejnych startupów – mówi Mariusz Turski, prezes AIP Seed Capital, który sprzedał udziały w Qpony.pl. Przypominamy, że październiku ubiegłym roku informowaliśmy o inwestycji czterech milionów złotych w Qpony. Wtedy, autorzy informacji prasowej, przekonywali, że spółka została wyceniona na cztery miliony złotych

Zysk„Kwota ta może jednak wzrosnąć do 12 mln zł, jeśli do kwietnia 2015 r. założyciele zrealizują postawione przed nimi cele biznesowo-finansowe” – mogliśmy przeczytać w komunikacie prasowym. Jak się okazuje, założyciele – Tomasz Jabłoński, Krzysztof Łuczak i Marcin Lenkiewicz – spełnili zapowiadane oczekiwania i wzbudzili zainteresowanie kolejnego inwestora. Pierwsza wersja serwisu qpony.pl powstała 8 marca 2010 roku. Po dwóch latach aplikację spod tego samego szyldu pobrano 250 tysięcy razy. Dziś sięga pół miliona na wszystkie systemy

Oznacza to, że spółka z Poznania, oferująca kupony rabatowe, jest teraz warta ponad sześć milionów złotych (przy wycenie: miliona złotych za 15% udziałów). Mariusz Turski, prezes AIP Seed Capital chwali, że inwestycja w ten projekt i zwrot z niej pokazuje, że model, który stworzył fundusz, daje bardzo duże możliwości do rozwoju startupów. – To fenomen nie tylko na skalę Polski, ale i Europy. W 2012 roku zainwestowaliśmy w spółkę 100 tys. zł, a po trzech latach otrzymaliśmy zwrot w wysokości 1 mln – przekonuje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.