Czy mała firma z Polski może być globalna?

Globalna firmaNiby wiemy, że istnieją firmy o zasięgu ogólnoświatowym. Pierwsze skojarzenia to: Google, Amazon, Facebook. Może potem także Coca Cola i Ikea. Może także Toyota i Volkswagen. Myślimy więc: firmy globalne czyli „amerykańskie” lub „zachodnie”, myślimy o wielkich koncernach, często także pierwsze skojarzenie jest z internetem. Czy więc polska firma może być globalna? A jeśli już, to czy musi być to ogromna korporacja typu KGHM (Kombinat Górniczo-Hutniczy Miedzi – trzeci na świecie producent miedzi?)? Czy 60-osobowa firma z Polski może mieć zasięg ogólnoświatowy?

High techWe wpisach niedawno (6 i 16 kwietnia) przywoływałem książkę „Go Global”, w której zamieszczono wywiady z jedenastoma szefami polskich firm, które odniosły sukces na skalę światową. Obok gigantów takich jak KGHM jest tam zamieszczony także opis firmy ledwie 60-osobowej, mającej swoją siedzibę w Ożarowie pod Warszawą. Firma „Vigo”, bo o niej mowa, ma około 30 lat tradycji i działa w obszarze high-tech, ale bynajmniej nie w sferze internetu. Nic dziwnego – 20-30 lat temu internet w dzisiejszym rozumieniu był jeszcze w powijakach.

Cały wywiad ma ok. 30 stron i poruszanych jest w nim wiele wątków. Załączyłem więc Państwu poniżej tylko krótki wyciąg z głównych informacji w nim zawartych, uporządkowanych w dodatku według haseł: firma, geneza pomysłu, produkt, innowacje itd. Synteza w punktach ułatwi może czytanie.

Wynalazek2Celem tego opisu jest próba uchwycenia sedna procesu „wyrastania” firmy lokalnej, polskiej na światowego (choć niszowego) gracza. A dodać należy, że start firmy miał miejsce w okresie gdy Polska kojarzyła się z węglem i furmankami konnymi na ulicach, a także z „blokiem radzieckim” podobnie do dzisiejszej pozycji Białorusi czy Kazachstanu. W tym przypadku punktem startu było odkrycie (wynalazek) zespołu naukowców z Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie. Być może najcenniejszą rzeczą, w jakiej pomogła im w tamtym okresie Polska było to…. że nie istniał wtedy na ten wynalazek żaden popyt krajowy. To sprawiło, że twórcy musieli stawiać na rynek międzynarodowy i… to im się udało. Pierwszą sprzedaż mieli w USA. Ciekawe jest podejście liderów firmy do kwestii ochrony praw własnościowych czyli patentowania. Firma… nie patentuje w ogóle tylko dba o to, aby być pół kroku przed konkurencją. A wynik maja taki, że ich produkty powędrowały z misją kosmiczną NASA na Marsa.  Ciekawe są także uwagi liderów firmy co do roli i miejsca dla badań naukowych. Ich zdaniem, miejscem na robienie badań są … same firmy! Bo uczelnie pracują w innym rytmie i z innymi priorytetami.

Zanim Państwa pozostawię sam na sam z lekturą dodam tylko, że oczywiście dla wielu czytelników tego bloga okres sprzed 20-30 lat to zamierzchła historia, wcale ich nie inspirująca. Postaram się więc w najbliższej przyszłości podać jeszcze więcej przykładów takich firm, ale założonych 5-10 lat temu, z młodszymi liderami, z produktami bardziej charakterystycznymi dla XXI wieku.

Wybrane elementy wywiadu z liderami firmy VIGO, zamieszczonym w książce K. Rybińskiego „Poland – Go Global” (2014)

  1. Firma VIGO z Ożarowa Mazowieckiego
    • Istnieją od 1987, spółka z o.o., założyciele to pracownicy naukowi z WAT
    • Obecne zatrudnienie ok. 60 osób
    • Rozmówca: dr Mirosław Grudzień, wiceprezes
  2. Geneza pomysłu na firmę
    • WAT (Wojskowa Akademia Techniczna), lata 70-te, grupa dra J. Piotrowskiego (dziś prof.)
    • Koncepcja: półprzewodnikowe detektory dalekiej czerwieni mogą pracować bez chłodzenia kriogenicznego (do np. -150 st C)
    • Koncepcja przełomowa, poszerzająca zakres zastosowań i zmieniająca parametry funkcjonalne (wzrost szybkości działania)
  3. Produkt: detektory podczerwieni
    • Ich produkt zamontowano m.in. w łaziku NASA, jaki poleciał na Marsa
    • Pierwsze produkty na początku lat 80-tych, sprzedawane w USA (mimo opinii, że Polska to kraj zacofany), w Polsce kompletny brak zapotrzebowania (rynku)
    • Brak rynku wewnętrznego „zmusił ich” do ekspansji zagranicznej
    • Początkowo inne parametry gorsze 10.000 x od parametrów detektorów chłodzonych kriogenicznie
    • Obecnie parametry porównywalne z parametrami detektorów chłodzonych
    • W 1996 prestiżowa nagroda z USA dla najbardziej innowacyjnego produktu na świecie w zakresie fotoniki
  4. Opinia o innowacjach:
    • Lata 70-te, produkty doskonalone po 10-20 lat u producenta
    • Obecnie: nowe modele produktów co 1-2 lata, nowe generacje produktów co 5 lat
    • Wiadomo od dawna (20-30 lat) – źródłem innowacji nie są uczelnie tylko innowacyjnie zorientowane przedsiębiorstwa
    • Na „Zachodzie” 70% nakładów na naukę idzie z przemysłu ALE jest zużywane w „zamkniętych” laboratoriach firmowych
    • VIGO wydaje 30% swoich przychodów na badania
    • Potwierdza książkowe opinie, że ok. 50% nowych produktów – choćby najlepszych – nie daje się wdrożyć i/lub sprzedać (powody bardzo różne); firmy małe znikają bez rozgłosu, firmy duże przeżyją (wtedy częściej o tym się pisze)
  5. Podejście do ochrony IPR (Intelectual Property Rights – prawa własności intelektualnej)
    • Z założenia nie starają się o patenty
    • Ich zdaniem, w dziedzinie high-tech znaczenie patentów zdecydowanie drugorzędne
    • U nich postęp tak szybki, że decyduje „ucieczka do przodu”
    • Ich zdaniem patentować warto rzeczy potencjalnie opłacalne na skalę milionów i łatwe w naśladownictwie
    • Stosują podejście firmy Coca-Cola, najważniejszy know-how jest tajemnicą, a odkrycie jej przez oględziny – ich zdaniem – jest praktycznie niemożliwe
  6. Proces ekspansji zagranicznej
    • Pierwszym rynkiem było USA, bo w Polsce popyt był zerowy
    • Mają sieć zagranicznych dystrybutorów, którzy zajmują się ich produktami oraz wieloma innymi
    • Dystrybutorzy nie tylko sprzedają produkty, ale także są wyszkoleni tak, aby oferować klientom doradztwo dotyczące sposobu stosowania produktów firmy VIGO
    • Z dystrybutorami tworzą relacje win-win oparte na długofalowej opłacalności współpracy
  7. Opinia o procesie rozwoju firmy i czynnikach międzynarodowego sukcesu
    • Każde początku są bardzo trudne
    • W ich przypadku na początku sprzęt z demobilu odkupowany od podupadających (po zmianie systemu) zakładów przemysłowych
    • Mieli w swojej historii (ok. 1995) okres formalnej upadłości (zakłady półprzewodnikowe im. Róży Luksemburg w Warszawie upadły, a VIGO było formalnie ich podwykonawcą???, więc proces bankructwa objął także firmę VIGO)
    • Kontrakty z NASA budowane od 2004 – ale NASA znała wcześniej produkty VIGO (w wąskiej niszy są najlepsze na świecie)
    • Długi proces „docierania się” współpracy NASA-VIGO, sporo wzajemnych wizyt
  8. Parametry biznesowe i finansowe
    • Obecna wartość firmy to ok. 150 mln zł
    • Obecny poziom zysków to ok. 30% (podobnie jak Samsung czy Apple)
    • Do 2000 roku finansowanie rozwoju ze środków własnych, banki chciały wyłącznie pożyczać im pod zastaw
    • Tuż po roku 2000 były państwowe konkursy na „pożyczki na rozwój” (z ATT, dzisiejszy PARP)
    • Pożyczka na 1 mln złotych (zastawem były udziały w firmie VIGO), firma dołożyła do tego 2,5 mln zł,
    • Założyciele żyją „raczej skromnie”
    • W 2002 umowa z WAT o wspólnym zakupie aparatury badawczo-produkcyjnej za kilka milionów złotych (umowa funkcjonuje do dziś, bez problemów), oparta na zasadzie win-win
    • Po 2004 roku uczestniczą w dużej ilości grantów krajowych i międzynarodowych
  9. Rady dla innych firm (technologicznych)
    • Nie ma uniwersalnej recepty na sukces
    • Słuchaj potrzeb rynku
    • Zatrudniaj odpowiednich ludzi, zdolnych wnieść wartość dodaną (jakość inżynierów w różnych krajach jest często podobna – decydują uwarunkowania organizacyjne i możliwości wdrożeniowe)
    • Cytując komisarza EU, Guntera Verheugen’a „Innowacyjność to umiejętność przełożenia wiedzy na pieniądze”, czyli:
      – mieć wiedzę
      – zrobić produkt dla konkretnego klienta
      – sprzedać ten produkt

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.