Coś się zmieniło – o myszach i ludziach

Zmiana2Masz 20, 50 albo 80 lat. Od teraz coś już nie będzie takie jak dotychczas. Już nigdy. Coś się zmieniło. Czasem z twojej winy lub z twoim udziałem, a czasem nic nie miałeś z tym w ogóle do czynienia. Niekiedy zmiana dotyczy tylko ciebie, tylko ty czujesz się nią dotknięty, zaskoczony, wzburzony. Innym razem dotyczy „was wszystkich”. Dzieje się w kwestiach zawodowych albo osobistych albo dotyczy „świata wokół ciebie w ogóle”. Coś się zmieniło. Można się do tego odnieść przede wszystkim emocjami – bez nich nic ważnego się przecież nie dzieje – ale można też spojrzeć i bardziej praktycznie.

SerNawiązując do znanego powiedzenia jednej z bardziej okrągłych, a znanych z telewizji kobiet: Women come in all shapes and sizes, możnaby o książkach powiedzieć też: Books come in all sizes. A w tych kategoriach książeczka napisana przez Spencera Johnsona pt. „Kto zabrał mój ser?” należałaby pewnie do najkrótszych. Jest ona tak krótka, że nawet drukując ją wielką czcionką, na grubym papierze, w najmniejszym możliwym formacie i przeplatając tekst rysunkami… nie dałoby się tego sprzedawać w księgarniach. Wydawcy dołożyli do niej więc długi i mało sensowny wstęp, a także podobnej długości zakończenie, i dopiero wtedy jakoś się udało. Gdyby ktoś zdecydował się sięgnąć po tę historyjkę o myszkach i ludziach, radzę z czystym sumieniem zagajenie i zakończenie darować sobie.

Sama historyjka dotyczy dwóch myszek i dwóch ludzi, połączyła ich wspólna niedola: było tak fajnie, bezpiecznie i dostatnio, aż ty nagle wszystko się popsuło: zrobiło się całkiem niefajnie, niebezpiecznie i biednie. Taki jest początek historyjki o serze, co go nagle zabrakło.

Nie jest to – broń Boże – literatura wielkiego kalibru (to nie poziom „Myszy i ludzi” Johna Steinbecka, choć sytuacja mogłaby wydawać się podobna), ale też nie po to do takich historyjek sięgamy. Ci, co chcą sami wyrobić sobie własny pogląd, niech tu przerwą czytanie – tekst książeczki da się znaleźć bez trudu. Dla pozostałych zamieszczam poniżej kilka wrażeń jakie na mnie pozostawiła lektura tej pouczającej historyjki o myszach i ludziach.

O zmianach

Jak dla mnie, książka opisuje „reakcję na zmianę”. A przecież:

  • ZmianaZmiany dzieją się i otaczają nas bezustannie
  • Jedyną „stałą” rzeczą wokół nas jest to, że nasze otoczenie i my sami się zmieniamy
  • Często mylimy się w bieżącej ocenie aktualnie dziejącej się zmiany (pozytywna / negatywna / neutralna)
  • Są sytuacje, gdy „tęsknimy za zmianą” oraz inne gdy chcielibyśmy aby „chwila trwała bez końca” – a wszystko „płynie” (zmienia się) i tak…

Cztery przykłady (pierwsze z brzegu…), gdy ktoś ci zabierze SER:

  • Utrata pracyStraciłeś pracę (indywidualnie / grupowo) po X (3-5-15-30…) latach spokoju / rozwoju / sukcesów
  • Miałeś „ukochane hobby” i po 3-5-15-30 latach Twoja osobista (zawiniona / niezależna) awaria (zdrowotna / finansowa / rodzinna) blokuje Ci jego dalsze uprawianie
  • Masz nieco ponad 20 lat, dotąd Twoim (jedynym / głównym) obowiązkiem było mieć w szkole (bardzo dobre / dobre / dostateczne) oceny (za pierwszym podejściem / w końcu) w dzienniczku / indeksie. Rozważasz przedłużenie tej prostej sytuacji na kolejny „stopień szkolny” lub kolejny „fakultet” albo DUŻĄ ZMIANĘ
  • Masz 5-15-25-55-85 lat i bardzo bliska Ci osoba (rodzinnie / inaczej) po 3 tygodniach / miesiącach / latach / dekadach znika Ci z własnej woli/ chcąc-nie chcąc

Zmiany są więc:

  • zawodowe / osobiste / inne
  • przez ciebie „zawinione” / „niezawinione”
  • przez kogoś innego „zawinione” / „niezawinione”
  • chciane/niechciane
  • dotyczące ciebie / całej grupy
  • po 3: tygodniach / miesiącach / latach / dekadach
  • … itd. …

Przykładowe skojarzenia związane z tekstem  „KTO  ZABRAŁ  MÓJ  SER?”

W poniższych uwagach tekst pisany niebieską czcionką jest komentarzem autora bloga a tekst pisany czarną czcionką to cytat z książki „Kto zabrał mój ser?”

  1. Potrzeby proste najpierw! A finezja (i „koncert życzeń”) dopiero później (por. piramida potrzeb Maslova)
    Mali ludzie i myszy spędzali każdy dzień w Labiryncie, poszukując Sera.
    Myszy, Nos i Pędziwiatr, które natura obdarzyła malutkimi gryzoniowymi rozumkami i potężnym instynktem, szukały zwykle twardego i kruchego.
    Mali ludzie, Zastałek i Bojek, wykorzystali swoje rozumy, pełne różnych przekonań i emocji, do poszukiwań rozmaitych gatunków Sera – Sera przez duże S – który, jak wierzyli uczyni ich szczęśliwymi.
    _
  2. Nie za dużo „filozofowania” i „dzielenia włosa na czworo”!
    Myszy: Nos i Pędziwiatr, używały prostej, ale mało wydajnej metody prób i błędów, aby znaleźć swój Ser. Biegły wzdłuż jakiegoś korytarza, a gdy okazywał się pusty, zawracały i przeszukiwały inny. Nos używał swojego wielkiego nosa do wywęszenia Sera na odległość, a Pędziwiatr natychmiast sprawdzał czy nos Nosa go nie zmylił. Oczywiście często gubili się w Labiryncie, wpadali na ściany i biegli w niewłaściwym kierunku.
    Mali ludzie postępowali podobnie. Polegali wprawdzie na swojej umiejętności myślenia i korzystania z wcześniejszych doświadczeń, ale ich skomplikowane mózgi, poszukujące wielu uczonych rozwiązań, często wpędzały ich w kłopoty.

    _
  3. To jest „moje”. To mi się należy…
    Nie mieli pojęcia skąd bierze się Ser ani kto go tam umieszcza. Zakładali, że każdego dnia tam będzie. Po przybyciu na miejsce chwilę odpoczywali, wieszali stroje na wieszaku, zdejmowali buty i zakładali kapcie. Czuli się jak u siebie w domu. Mieli przecież swój Ser.
    -To wspaniałe- powiedział Zastałek- Tego Sera wystarczy nam do końca życia. _ Mali ludzie byli szczęśliwi i czuli się bezpieczni.
    Nie minęło wiele czasu, a Zastałek i Bojek zaczęli nazywać Ser z Magazynu S „swoim” Serem. Było go tak dużo, że przenieśli swoje domy bliżej Magazynu i wokół niego skoncentrowali swoje życie.
    Ludzie zakładają, że ser – skoro był dotąd – to musi być tam zawsze, wręcz są oni jego „właścicielami” i „im się należy”

    – Co oni mogą wiedzieć? To zwykłe myszy. Oni muszą pogodzić się z tym, co dzieje się wokół nich. My jesteśmy ludźmi. Jesteśmy wyjątkowi. Powinniśmy być o tym uprzedzeni. A ponadto zasługujemy na więcej! To nie powinno się nam przytrafić. A jeżeli się przytrafiło, należy się nam coś w zamian.
    także, że  „należy nam się coś w zamian”
    _
  4. Arogancja obfitości
    Niekiedy Zastałek i Bojek zapraszali swoich przyjaciół, aby obejrzeć sterty Sera w Magazynie S. Wskazywali nań z dumą, mówiąc: „Niezły kawał Sera, co?” Częstowali przyjaciół, a czasem tylko go pokazywali.
    – Zasłużyliśmy na ten ser- powiedział Zastałek pewnego dnia- Pracowaliśmy długo i ciężko, aby go znaleźć.- Odłamał spory kawałek i zjadł ze smakiem. Potem  zasnął, co zwykł czynić po posiłku.

    Z wiary w trwałość obfitości – rodzi się arogancja. Arogancja bywa wrodzona lub „nabyta”
    _
  5. Analiza ryzykaWiara Zastałka i Bojka w nieskończone zapasy Sera przerodziła się w arogancje. Poczuli się tak pewni siebie, że nie zauważyli zachodzących zmian.
    Tymczasem Nos i Pędziwiatr postępowali jak zawsze. Każdego ranka przebiegali do Magazynu S i zaczynali od obwąchania jego ścian. Okrążyli budynek kilkakrotnie i skrobali pazurami jego ściany, sprawdzając czy nic nie zmieniło się od poprzedniego dnia. Potem dopiero siadali, aby ucieszyć się małym co nieco.
    Aby być gotowym na zmiany, trzeba cały czas prowadzić „czujną obserwację” czyli „analizę ryzyka”
    _
  6. Ile czasu poświęcić na analizę historii?

    Myszy nie przejmowały się analizą sytuacji. Nie hołdowały też fałszywym przekonaniom i wierzeniom. Dla nich problem i jego rozwiązanie były proste. Sytuacja w magazynie S się zmieniła. Nos i Pędziwiatr pogodzili się ze zmianą.
    Rozejrzeli się po labiryncie. Nos jak zwykle zaczął węszyć, wskazał Pędziwiatrowi kierunek ruchem głowy i  już po chwili biegli korytarzami w poszukiwaniu Nowego sera.

    Myszy szybko godzą się ze zmianą i „biorą do roboty”
    _
  7. Etyczna ocena tego co się zdarzyło…

    Podczas gdy Nos i Pędziwiatr dawno już szukali Nowego Sera, Zastałek i Bojek nadal biadolili. Rzucali gromy i wyrzekali na niesprawiedliwość losu. Bojek popadł w depresję. Co się stanie, jeśli jutro też nie będzie Sera? Przecież wszystkie jego plany życiowe związane były z Serem.
    Mali ludzie nie mogli uwierzyć w to co się stało. Jak to możliwe? Nikt ich nie ostrzegł. To było nie uczciwe. Nie tak miało być.
    Zastałek i Bojek wrócili do domów głodni i zniechęceni.

    Ludzie po zmianie narzekali (oceniali ją) i „rzucali gromy”, a nawet popadali w depresję. Przypisywali zmianie „walor etyczny” w rodzaju „niesprawiedliwa zmiana”, „nieuczciwa” „nie tak miało być”
    _
  8. Szukanie winnych na zewnątrz i wśród siebie

    Ponieważ mamy do tego prawo- odparł Zastałek.
    – Prawo do czego?
    – Do naszego  Sera
    -Dlaczego?
    – Bo to nie my jesteśmy winni.  Ktoś inny nam to zrobił i powinien nam wynagrodzić straty. Bojek zaproponował:
    -Może przestańmy  analizować sytuacje i zacznijmy szukać Nowego Sera?
    (…)
    W tym czasie Zastałek i Bojek ciągle dumali nad swoim położeniem, siedząc w Magazynie S. Odczuwali dotkliwy brak  Byli źli i sfrustrowani. Obwiniali się nawzajem o to co się stało.

    Ludzie dużo uwagi poświęcali „szukaniu winnych” na zewnątrz  i wśród siebie
    _
  9. Obawa przed ośmieszeniem się w wypadku porażki
    – Nie- odpowiedział Zastałek.- Mnie się tu podoba. Jest wygodnie. Znam to miejsce. A w ogóle na zewnątrz jest niebezpiecznie.
    – Nieprawda- upierał się Bojek- Byliśmy w wielu zakamarkach Labiryntu. Możemy pójść tam ponownie.
    -Jestem na to za stary- powiedział Zastałek.- I obawiam się, że wyjdę na głupca, gdy zgubię się w Labiryncie. Ty chyba też nie chciałbyś tego?
    Obawy wzięły w Bojku górę, a nadzieja na znalezienie Nowego Sera przygasła.
    Tak więc każdego dnia  mali ludzie robili to co dotychczas.

    Ludzie (Zastałek) boi się, że w wypadku porażki „wyjdzie na głupca”
    _
  10. Pierwsza reakcja na zmianę (jak w żałobie) – wyparcie i zaprzeczenie
    Mimo to Zastałek i Bojek wracali codziennie do Magazynu S i czekali. Któregoś dnia Zastałek powiedział:
    – Wiesz gdybyśmy się postarali, na pewno znaleźlibyśmy Ser. W końcu nic tak bardzo nie mogło się zmienić. Ser jest prawdopodobnie gdzieś nie daleko.  Może po prostu schowali go gdzieś za ścianą.
    Następnego dnia przynieśli do Magazynu narzędzia. Zastałek trzymał dłuto, a Bojek walił w nie młotkiem, dopóki nie przebili jednej ze ścian. Niestety nie było za nią Sera. Rozczarowali się, ale ciągle wierzyli, że potrafią rozwiązać problem. Następnego dnia zaczęli wcześniej, pracowali dłużej i ciężej.  Niestety udało im się zrobić tylko kilka dziur w ścianach.

    Zaraz po zmianie ludzie nie chcą się z nią pogodzić, ciągle mają nadzieję, że to tylko chwilowe złudzenie
    _
  11. Wizualizacja sukcesu wzmaga motywację
    Wyobrażali sobie jak to będzie. Ujrzał w myślach siebie z uśmiechem na ustach wkraczającego do Labiryntu.
    Ten obraz był tak miły, że przyprawił go o dobre samopoczucie. Zobaczył siebie jak opuszcza Magazyn i wchodzi do Labiryntu; uwierzył, że znajdzie tam Nowy Ser i wyobraził siebie, jakie to będzie przyjemne.
    Kiedy użył całej swojej wyobraźni, obraz stał się zupełnie wiarygodny: w najdrobniejszych szczegółach widział, jak znajduje Nowy Ser i nawet poczuł w ustach jego rozkoszny smak.
    Oto zajada ser szwajcarski z dziurami, świetlisty pomarańczowy cheddar, ser amerykański, włoską mozarellę i najwspanialszego gatunki francuskiego camemberta, i …

    Ludzie (Bojek) zwiększają swoją motywację poprzez wizualizację
    _
  12. Przyjęcie do wiadomości, że zmiany są nieuchronne

    – Czasem – powiedział Bojek – sytuacja się zmienia i nigdy nie będzie już taka jak dawniej. Tak stało się teraz. Takie jest życie. Świat się zmienia i my tez musimy się zmieniać.
    Bojek popatrzył na swojego wymizerowanego druha. Próbował go przekonywać, ale lęk Zastałka przerodził się w złość i nie chciał słuchać przyjaciela.
    Bojek nie chciał go urazić, ale gdy pomyślał, jaką głupotą było siedzenie w Magazynie i czekanie na Ser, wybuchnął śmiechem.
    – Czas do Labiryntu! – krzyknął.

    Ludzie (Bojek) uznaje w końcu, że zmiana jest nieuchronna + typowe reakcje na zmianę_
  13. Tego, że w tym przypadku nie zacząłeś wcześniej – już nie zmienisz…

    Bojek wszedł z Magazynu i pełen obawy ogarnął wzrokiem Labirynt. Pomyślał o tym, jak wpakował się w tę bezserową sytuację, o tym, jak strach i myśl o pobłądzeniu odbierały mu siły i zabijały go.
    Uśmiechnął się. Pomyślał o Zastałku, który ciągle zastanawiał się, kto zabrał jego Ser. Był szczęśliwy, że to już nie był jego problem. Zastanawiał się, dlaczego wcześniej nie wyruszył na poszukiwanie Nowego Sera.

    Ludzie (Bojek) mają często do siebie żal, że wcześniej nie „walczyć o Nowy Ser”
    _
  1. Stres (strach) – do pewnego stopnia – wzmaga motywację i skuteczność.

    Od czasu do czasu lęk przed zabłądzeniem w Labiryncie powracał. Bojek napisał na ścianie:
    CO BYŚ ZROBIŁ GDYBYŚ SIĘ NIE BAŁ?
    Przez chwilę patrzył na napis i pomyślał, że czasem strach bywa użyteczny. Jeśli rzeczy idą źle, to obawa przed nieszczęściem może skłonić cię do działania. Zły lęk to ten, który paraliżuje i powstrzymuje od zrobienia czegokolwiek.

    Strach jako motor do działania. Za mało strachu (stresu) – za dużo stresu
    _
  2. Nieszczęścia chodzą parami – to często nie jest przypadek

    Bieg męczył go i zaczął się zastanawiać, czy długie oczekiwanie na Ser w Magazynie S nie nadwątliło jego sił. Od bardzo dawna nie jadł Sera i był rzeczywiście bardzo słaby. Droga wydawała się dłuższa i zajmowała mu więcej czasu niż niegdyś. Postanowił , że jeżeli jeszcze kiedykolwiek przydarzy mu się cos podobnego, opuści strefę komfortu i przystosuje się do zmian szybciej, co uprości wiele spraw.

    Kumulacja kłopotów:  jesteś słaby z głodu + musisz zwiększyć wysiłki szukania
    _
  3. Wiele zmian da się (choć w części przewidzieć) jeśli się jest czujnym
    Gdy Bojek przypominał sobie „szczęśliwe” dni w Magazynie S, uświadomił sobie, że Ser nie zniknął nagle, jak mu się początkowo wydawało. Ubywało go stopniowo, a ten, który pozostawał, przestał mu dawno smakować.
    Stary Ser zaczął gdzieniegdzie porastać pleśnią, ale Bojek tego nie dostrzegał. Musiał jednak przyznać, że gdyby chciał, prawdopodobnie by to zauważył. Ale nie chciał.
    Bojek zdał sobie sprawę, że brak Sera nie zaskoczyłby go, gdyby uważnie obserwował zachodzące zmiany. Prawdopodobnie Nos i Pędziwiatr spodziewali się takiego obrotu sprawy.
    Postanowił, że w przyszłości szybciej zareaguje na dzwonki alarmowe. Pogodzony z nieuchronnością zmian będzie ich wypatrywał. Jeśli oprze się na wrodzonym instynkcie, wyczuje nadchodzące zmiany i łatwiej mu będzie przystosować się do nich.

    Ludzie przypominają sobie, jak mało czujni i gotowi na zmiany byli
    _
  1. Od czasu do czasu potrzebne są zmiany jakościowe (nie tylko ilościowe)
    Na ścianie umieścił kolejny napis, który stanowił dla niego memento, i miał nadzieję, że będzie tez drogowskazem dla Zastałka, gdy ten zacznie wędrówkę po Labiryncie.
    RUCH W NOWYM KIERUNKU POMAGA CI ZNALEŹĆ NOWY SER
    Bojek spojrzał w ciemność chodnika rozciągającego się przed nim i opanował go strach. „Co jest tam dalej? Czy jest tam ktoś? Jakie niebezpieczeństwo czai się w ciemności?” Zaczął wyobrażać sobie najbardziej przerażające zdarzenia, które mogłyby mu się przytrafić. Na chwilę zabrakło mu tchu.

    Ruch w nowym kierunku pomaga ci znaleźć nowy ser
    Innowacje, konieczność innowacji, ruchu
  2. Wiara w siebie (choć nie bezkrytyczna) zwiększa szansę na sukces

    Nieoczekiwanie Bojek zaczął się czuć coraz lepiej. „Dlaczego jest mi tak dobrze? – zastanawiał się. – Nie mam ani kawałka Sera i nie wiem, dokąd zmierzam.”
    Po chwili jednak zrozumiał. Zatrzymał się i napisał na ścianie:
    KIEDY POKONASZ SWÓJ LĘK, BĘDZIESZ WOLNY.
    Bojek zdał sobie sprawę, że był więźniem własnego strachu. Podjęcie nowego działania przyniosło mu uwolnienie.
    Poczuł chłodny, odświeżający powiew na policzkach. Kilka razy wciągnął głęboko w płuca powietrze i powróciły mu siły. Pokonanie lęku okazało się znacznie przyjemniejsze, niż sobie wyobrażał.
    Bojek od dawna nie czuł się tak dobrze. Prawie zapomniał, jakie to przyjemne.

    Podczas szukania potrzebna jest wiara i optymizm
    Klasyczny dylemat lidera – mówić, że sobie poradzi(my), wewnętrznie będąc świadomym zagrożeń

    _
  3. Twoja nowa satysfakcjonująca sytuacja nie będzie (być może) prostym powieleniem korzystnej sytuacji poprzedniej
    Niebawem dotarł do Magazynu i bardzo się ucieszył, bo przy wejściu leżały okruchy Nowego Sera. Były to gatunki, których nigdy wcześniej nie widział, ale wyglądały wspaniale i były przepyszne. Zjadł prawie wszystkie okruszki, a kilka schował do kieszeni na później i aby podzielić się z Zastałkiem. Zaczął odzyskiwać siły.
    Nowy ser będzie inny niż poprzedni
    _
  4. Można oczywiście powiedzieć, że „powinno być inaczej…” – ale czy to pomoże?

    Wkrótce Bojek dotarł do Magazynu S. Pokazał Zastałkowi kawałki Nowego Sera, ale…
    Zastałek był wdzięczny przyjacielowi za ten gest, ale powiedział:
    Wydaje mi się, że ten Nowy Ser nie będzie mi smakował. To nie jest to, do czego przywykłem. Chcę mój własny Ser z powrotem i nie ruszę stąd, dopóki go nie dostanę.
    Bojek pokręcił głową z niezadowoleniem i wyszedł z Magazynu.

    Zastałek obawia się, że nowy ser nie będzie mu smakował
    _
  5. Zmiany jakościowe zmieniają też ciebie

    Gdy uświadomił sobie, jakie zmiany zaszły w jego sposobie myślenia, zatrzymał się i napisał na ścianie:
    STARE PRZEKONANIA NIE DOPROWADZĄ CIĘ DO NOWEGO SERA
    Bojek nie znalazł jeszcze Sera, ale biegając po labiryncie, wiele się nauczył.
    Zauważył, że jego nowe przekonania wyzwoliły nowe zachowania. Zupełnie inne niż to, z czasów oczekiwania na Ser, który zniknął.
    Teraz wiedział, że gdy zmieniamy swoje przekonania, zmieniamy także postępowanie.

    Bojek uważa, że „stare przekonania nie doprowadzą cię do nowego sera”
    _
  6. Śmiech i „dystans” do siebie – pomagają
    Jedząc Nowy Ser, Bojek myślał o tym, czego się nauczył.
    Zdał sobie sprawę, że dopóki obawiał się zmiany, wbrew wszystkiemu trzymał się iluzji Starego Sera, który zniknął na zawsze.
    Co spowodowało zmianę? Czy strach przed śmiercią głodową? „Trochę to pomogło” – pomyślał Bojek.
    Roześmiał się i wtedy zrozumiał, że zaczął się zmieniać, gdy nauczył się śmiać z samego siebie i z głupstw, które robił. Uświadomił sobie, że najszybsze zmiany powoduje śmiech z własnej głupoty. Przełamujesz się i ruszasz do przodu.

    Podczas szukania pomaga dystans do siebie i humor
    _
  7. A po zakończeniu procesu zmiany – zrób analizę i zapisz/zapamiętaj wnioski

    Następnie Bojek użył swojego wspaniałego rozumu do tego, co ludzie potrafią robić lepiej niż myszy.
    Pomyślał o błędach, które popełnił w przeszłości, i wyciągnął z nich wnioski.

    Po sukcesie (ale także, a może szczególnie, po porażce) konieczna jest analiza i wyciągnięcie wniosków – „ang: lessons learned”
    _
  8. Przecież nie ma sytuacji bez wyjścia!
    Najważniejsze jednak ze wszystkiego było to, że gdzieś zawsze jest Nowy Ser, niezależnie od tego, czy potrafisz go dostrzec, czy nie. Zdobędziesz go, gdy przezwyciężysz strach i wyruszysz na poszukiwania.

    Musisz zrozumieć że zawsze „gdzieś jakiś ser jest” i „ktoś go znajdzie”
    albo kolokwialnie: „jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było” – uwaga: to powiedzenie niewłaściwie użyte może być niebezpieczne!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.