Miesięczne archiwum: Styczeń 2017

Franczyza – co piszczy w trawie?


O franczyzie pisaliśmy już na tym blogu (7 sierpnia 2015). Bazą do wpisu był wówczas artykuł z prasy, w którym zestawiono typowe przykłady franczyzy w gastronomii, od McDonalda i Sphinxa po Telepizzę i Pijalnię Czekolady Wedla. Wymagane nakłady na start wahały się tam w przedziale od 100 tys do ponad miliona złotych. Czy na starcie franczyzy konieczna jest kwota co najmniej 100 tys. złotych? I czy musi to być gastronomia?

Czytaj dalej Franczyza – co piszczy w trawie?

Ozdoba czy kłopot?

Jedną z Polek, które w międzynarodowej karierze administracyjnej zaszły bardzo wysoko jest niewątpliwie Elżbieta Bieńkowska – Europejski Komisarz ds. Rynku Wewnętrznego i Usług. Czy spodziewałbyś się, że ma ona na swoim ciele tatuaż i to w widocznym miejscu? Kiedyś tatuaże kojarzyły się z półświatkiem i jednoznacznie dyskwalifikowały jego posiadacza w innych kręgach. Ale dziś sytuacja jest już jednak inna…

Czytaj dalej Ozdoba czy kłopot?

Szukanie pracy – widzenie zależy od siedzenia

Dziennikarka zapytała pracowniczkę z działu kadr w pewnej korporacji, na co dzień zajmującą się rekrutacją pracowników, o to jakie błędy popełniają osoby starające się o pracę. Jej odpowiedź zaciekawiła mnie i jeszcze raz potwierdziła stare porzekadło, że „punkt widzenia zależy od punktu siedzenia”

Czytaj dalej Szukanie pracy – widzenie zależy od siedzenia

Finansowe jajko na miękko

Książka kucharska to – wyjątkowo – książka nie do czytania. Zaglądasz do niej gdy potrzebujesz czegoś konkretnego. I czytasz tylko to. A gdyby tak skrzyżowanie książki kucharskiej i podręcznika podwyższającego umiejętności kucharza? I to niezależnie od jego poziomu? A gdyby tak to wszystko dotyczyło pieniędzy, czyli czegoś co każdy chce mieć (choć ma zwykle za mało), ale większość nie chce studiować? A napisane było „pożywnie i lekkostrawnie” (słowem podobnie jak „jajko na miękko”)?

Czytaj dalej Finansowe jajko na miękko