Miesięczne archiwum: Lipiec 2015

Gdy spełnia się sen inwestora

Fundusz inwestycyjnyPisaliśmy na tym blogu (11 maja 2015) o funduszach inwestycyjnych i o tym, że mimo starannej selekcji kandydatów, gdy często wybiera się tylko jeden na kilkadziesiąt lub kilkaset wniosków, i tak ryzyko nietrafionej inwestycji jest spore. Z drugiej strony, dobry fundusz „trafia” także perełki, pozwalające uzyskiwać w ciągu 2-3 lat zyski nawet 10-15 krotne. O tym się słyszy, o tym się mówi, ale rzadko widzimy to w swojej bezpośredniej okolicy. Tymczasem prasa podała, że Akademicki Inkubator Przedsiębiorczości właśnie zrealizował na inwestycji w Poznaniu zysk 10-krotny w ciągu 3 lat…

Czytaj dalej Gdy spełnia się sen inwestora

Dżinsy, blog, jazz, klikać, szajs, siksa i szrot – o zapożyczeniach w języku polskim

Kiedyś zapożyczenia i wtrącenia pochodzące z obcych języków: włoskiego, francuskiego, łaciny, świadczyły o wykształceniu i erudycji człowieka, o tym że pochodzi z wyższych sfer. Dziś większość zapożyczeń pochodzi z języka angielskiego, wydaje nam się, że całe sfery językowe są nowymi słowami wręcz zdominowane, ledwo udaje nam się za tymi zmianami nadążać. Słowa znane od lat bywa, że się polonizują (jeansy – dżinsy), choć jednak nie wszystkie (a weekend? Coach?). A co o tym mówią fachowcy? Językoznawcy?

Czytaj dalej Dżinsy, blog, jazz, klikać, szajs, siksa i szrot – o zapożyczeniach w języku polskim

Przecież się nie da. Naprawdę!

Wielu z nas tęskniłoby za wielkim światem, za podróżami, za spotkaniami z ludźmi, nowymi krajobrazami, zapachami, jedzeniem. Dla jednego wystarczyłyby Węgry i Bułgaria, dla innego Hiszpania czy Portugalia, ktoś chciałby w Norwegii na Nord Cap, ktoś inny szukałby egzotyki w Turcji, Maroku czy Iranie. Jak pisał nasz wieszcz ponad 100 lat temu: „Tak by nam się śniły te ogromne wielkie rzeczy, a tu pospolitość skrzeczy…”. Przecież wiadomo, że „się nie da”, bo brak pieniędzy, języków, czasu, możliwości, zdrowia… Wiadomo, że „się nie da”, aż tu przyszedł jeden, co tego nie wiedział i… to zrobił. Warto poczytać. Inspirujące.

Czytaj dalej Przecież się nie da. Naprawdę!

Mówienie „na ty”

Mówienie na tyW jednych kręgach sprawa nie istnieje: wszyscy do siebie mówią po imieniu. Niektórzy zazdroszczą Anglikom i Amerykanom: w angielskim przecież (chyba?) do wszystkich mówi się „you” – to chyba zamyka kwestię. Dla innych, szczególnie młodych, to sprawa przyprawiająca o ból głowy. Co do kogo można? Co wypada? Jak reagować na rozmaite sytuacje? Czy słynny „Bruderschaft” jeszcze istnieje? A czy można nie zgodzić się na przejście do mówienia „na ty”? Czy taka poufałość zawsze jest symetryczna? Jak w praktyce przechodzić z kimś „na ty”?

Czytaj dalej Mówienie „na ty”

Czy Polacy są ludźmi honoru?

HonorGdyby ktoś z nas zapytał „czy jesteś człowiekiem honoru?”, większość z nas wzruszyłaby ramionami: „Honor, a co to takiego?”, „Honor, to było dobre w XIX wieku (pojedynki na pistolety lub broń białą w obronie honoru)”, a może zapytalibyśmy „Coś pamiętam z filmu o Ojcu Chrzestnym, czy to może miałoby mieć coś wspólnego z mafią?” Ale gdyby tytułowe pytanie usłyszeć w poważnej wypowiedzi socjologa i badacza kultur, sprawę pewnie potraktowalibyśmy poważniej. A teraz inna kwestia. Czy zestawienie zwyczajów skandynawskich ze zwyczajami Polaków może przypominać zestawienie kultury amerykańskiej Północy z amerykańskim Południem?

Czytaj dalej Czy Polacy są ludźmi honoru?