Archiwa kategorii: Negocjacje

Zaufany partner czy  umowy pisemne?

UmowaPrzymierzamy się do zawarcia umowy z kimś. Sprawa jest takiej natury, że nie ma wątpliwości, iż zostanie zawarta w formie pisemnej. Formalnie. Obie strony ją podpiszą. Będzie może konsultowana po drodze z prawnikami. Starannie sformułowana. Będą przewidziane w niej wszystkie opcje. Nawet ewentualne kary za niedopełnienie zobowiązań. Czy w tej sytuacji jest w ogóle sens i potrzeba mówienia o zaufaniu do partnera? Przecież mamy podpisaną porządną, obszerną umowę! Więc w czym rzecz?

Czytaj dalej Zaufany partner czy  umowy pisemne?

Czy przełożonemu można odmówić?

Rozmowa z szefemWielu z nas zetknęło się z sytuacją tego typu. Szef czy szefowa w pracy zwraca się do ciebie z propozycją „nie do odrzucenia”. Panie Michale (czy też: pani Kasiu), chciałem Pana prosić, żeby Pan zajął się sprawą X czyli np.: zrobił sprawozdanie / podjął się nadgodzin / odpowiedział na ankietę / kierował kolejnym projektem / reprezentował nasza firmę …   Tylko proszę pamiętać, że mamy krótki termin! Na pewno da sobie Pan radę – nikt inny nie zrobi tego tak dobrze jak Pan! – słyszysz od szefa. A ty już masz dość zajęć, ba czujesz się nieco naiwnie w kolejnej sytuacji tego typu. Czy szefowi można odmówić?

Czytaj dalej Czy przełożonemu można odmówić?

Gdy nie ma trzeciej opcji

Trudny wybórKtoś z Czytelników napisał do mnie tak: tyle się mówi o tym, że dobry negocjator dąży jak najczęściej do sytuacji „wygrana-wygrana”, a jeśli takiej możliwości nie widzi, to nie finalizuje rozmów. Ale są sytuacje – pisze Czytelnik – w których to jest zupełnie nierealne. I opisuje sytuację w biurze, gdy jednemu jest za gorąco i chce mieć otwarte okno, a drugiemu jest chłodno i ani mu w głowie wietrzyć. Tertium non datur – można by podsumować. Czy faktycznie ?

!

Czy umowa bez podpisu ma sens?

UmowaKażdy z nas uzgadnia co dzień różne kwestie. Od wielkich i ważnych, gdy podpisujemy umowę o pracę, kupujemy czy sprzedajemy samochód lub nieruchomość,  ślubujemy do końca życia, czy może bierzemy kredyt w banku (daj Boże, nie we frankach) po drobne uzgodnienia: zadania do zrobienia w biurze albo podwyżka od szefa za pół roku, a może omawiamy szczegóły wystroju nowo meblowanej kuchni czy zakres naprawy samochodu lub sposób spędzenia z przyjaciółmi weekendu… Czy takie umówienia, a nazwa czynności pochodzi przecież od słowa umowa, powinny kończyć się umową? Ustną czy pisemną? A jeśli pisemną to czy podpisaną? Bo inna przecież nie ma żadnej mocy…?

Czytaj dalej Czy umowa bez podpisu ma sens?

Miejsce gdzie negocjujesz – czyli o pozornej równości stron

NegocjacjeLaikom się wydaje, że mogą wzruszyć ramionami na hasło „negocjacje”, bo to pewnie dotyczy tylko prezesów i innych VIP-ów. Inni, bardziej zorientowani wiedzą, że zawsze gdy załatwiasz sprawę, gdy coś uzgadniasz, to negocjujesz, a przecież wszyscy załatwiamy codziennie  wiele spraw. Ale co ważnego warto wiedzieć o miejscu, gdzie odbywają się negocjacje? Czy o tej banalnej kwestii można cokolwiek ciekawego powiedzieć?

Czytaj dalej Miejsce gdzie negocjujesz – czyli o pozornej równości stron