Archiwa kategorii: Negocjacje

Chybiony zawód – o trudnych wyborach [TED#11]

Wyobrażacie sobie skończyć nieodpowiednie studia? I mieć wykształcenie, w którym nie chcesz pracować? Przykra sprawa, prawda? Autorka tej prezentacji TED’a, Ruth Chang, skończyła prawo, ale zamiast świetlanej karery prawniczki wybrała… filozofię. A w przytoczonej poniżej prezentacji TED’a zajmuje się wyjaśnieniem na czym polegają trudne życiowe decyzje, jak je traktować i jak sobie z nimi radzić. I tłumaczy to świetnie!

Czytaj dalej Chybiony zawód – o trudnych wyborach [TED#11]

10 popularnych mitów o negocjacjach

Na hasło „negocjacje”, wielu z nas reaguje błyskawicznie i jest o krok od szybkiej decyzji: to nie dla mnie! Przecież ja nie robię takich rzeczy! Nie mam takiej pracy! I to jest właśnie pierwszy z wielu mitów jakie towarzyszą tytułowemu tematowi. Aby dowiedzieć się czegoś więcej i poznać kilka pozostałych, równie popularnych i… błędnych opinii, przeczytaj wpis poniżej.

Czytaj dalej 10 popularnych mitów o negocjacjach

Czy tak trudno jest po prostu porozmawiać? [ted#10]

Po zimowej przerwie wracamy do ciekawej lektury. Na początku sprawa – wydawałoby się – banalna. Porozmawiać ze sobą. Przecież wydaje się, że robimy to „od zawsze”! Cóż mogłoby być prostszego? A jednak. Pogadać ze sobą, tak prawdziwie – to nigdy nie było banalne zadanie. A dziś, gdy mamy ciągle pokusę „spojrzenia na ekran”, jest to pewnie jeszcze trudniejsze. A sedno tkwi przecież w kilku prostych kwestiach.

Czytaj dalej Czy tak trudno jest po prostu porozmawiać? [ted#10]

Kelnerski weekend

Szukasz pracy. Chcesz trochę dorobić, najlepiej w weekendy. Na starym mieście pytasz w knajpach tu i ówdzie, może potrzebują kelnera. Trafiłeś! Bingo! Jest miejsce w kawiarni, położonej w dobrym miejscu, jest miła właścicielka. Tyle tylko, że dowiadujesz się, że pierwszy weekend to bezpłatny staż. Praca wejścia. Zarobisz tylko tyle co z napiwków. Czy to jest sensowne rozwiązanie?

Czytaj dalej Kelnerski weekend

Figura słowna

Wysłałeś swoje cv do firmy. Dołożyłeś list motywacyjny, w który włożyłeś sporo wysiłku. Nawiązałeś w nim do projektów aktualnie realizowanych w tej firmie, o czym pisała prasa. Wskazałeś, dlaczego twoje kompetencje i doświadczenie mogłyby się – twoim zdaniem – tej firmie przydać. Ku twojemu zdziwieniu odpowiedź z firmy przyszła już po kilku dniach. Ktoś najwyraźniej dość starannie przestudiował nadesłane przez ciebie dokumenty. Szefowa działu HR była pod wrażeniem twoich kwalifikacji i doświadczenia. W odpowiedzi padały hasła, że istnieje spora szansa, że twoja osoba mogłaby zostać zaproszona w przyszłości do współpracy z firmą. Szefowa kadr w dalszej części odpowiedzi dziękowała ci za to, że mając takie kwalifikacje znalazłeś czas na to, aby przygotować i wysłać im swoje podanie. W końcowej części listu szefowa kadr informowała, że aktualnie nie widzi odpowiedniego stanowiska w tej firmie dla ciebie. Z drugiej strony, pisała jednak że sytuacja może się zmienić niedługo i wtedy niezwłocznie odezwą się do ciebie. I tu następował podpis szefowej działu kadr firmy, do której składałeś twoje papiery. CZYLI CO TAK NAPRAWDĘ ONI CI NAPISALI?

Czytaj dalej Figura słowna

Rozwiązywanie problemu czy mediacja?

Mediacja4Niedawno (31 maja) poruszałem na blogu kwestie dotyczące mediacji. Opisywałem przykład międzynarodowej mediacji w biznesie, której przyglądałem się z bliska. Mediacja to jednak formuła nie tak często występująca w praktyce. Większość z nas styka się z nią sporadycznie. Tylko mgliście wyobrażamy sobie jej szczegóły. Z drugiej strony, z sytuacjami problemowymi w ogóle, każdy z nas styka się dużo częściej. Tak w życiu zawodowym jak i prywatnym, konfliktów czy kontrowersji uniknąć się nie da. Czy istnieje jakaś uniwersalne podejście do ich rozwiązywania? I czy jakieś wnioski, wynikające ze znajomości technik mediacji, mogą się tu przydać?

Czytaj dalej Rozwiązywanie problemu czy mediacja?

Mediacja – ciekawy przypadek z życia wielkiego biznesu

MediacjaO ile negocjacje to hasło bardzo dobrze znane w kontekście umiejętności miękkich, o tyle z pojęciem mediacji spotykamy się dużo rzadziej. Jednym kojarzy ona się ze spotkaniem przedrozwodowym, w którym ktoś niezależny, zwykle psycholog, próbuje pogodzić skłócone strony, a właściwie stwierdzić, czy porozumienie jest jeszcze w ogóle możliwe. Innym pojęcie to bardziej kojarzy się z amerykańskimi filmami, „opartymi na faktach” jak głosi napis w czołówce filmu, w których procesu sądowego udało się uniknąć „na drodze pozasądowej”, a w grę wchodziło odszkodowanie, którego wysokości strony nie ujawniły. Mam obecnie wokół siebie ciekawy, międzynarodowy przypadek mediacji, który obserwuję na żywo. Myślę, że za kilka tygodni będę mógł go opisać, prawie w trybie „na żywo”, ale zanim to zrobię przedstawię inną – znaną mi bezpośrednio – sytuację, z życia wielkiego biznesu.

Czytaj dalej Mediacja – ciekawy przypadek z życia wielkiego biznesu