Archiwa kategorii: Savoir-vivre

O zachowaniu się na zajęciach lub… zebraniu

O savoir-vivre dyskutuje się w różnych kontekstach i w świetle różnych sytuacji. Z jednej strony, wielu studentów podkreśla, że savoir-vivre jest dla nich ważną sferą i żałują, że ogólny poziom manier się obniża. Z drugiej strony, jest także sporo wypowiedzi, że to są jakieś tam „bzdety” i kwestie, na które szkoda czasu. Ktoś zadał pytanie, jak skutecznie korygować swoja mowę ciała i… czy to w ogóle możliwe. Przyjrzyjmy się tym sprawom na przykładzie sytuacji bliskiej każdemu studentowi czyli dotyczącej zajęć na uczelni.

Czytaj dalej O zachowaniu się na zajęciach lub… zebraniu

Dziewczyna z klasą – czyli co Kasia Tusk radzi młodym kobietom

Kasia Tusk, córka premiera Tuska, obecnego prezydenta Europy, zyskała sobie rozgłos w Polsce jako blogerka modowa. Ostatnio ukazała się jej książka pt. „Elementarz stylu”. Wprawdzie zdecydowana większość książki dotyczy zakamarków kobiecej szafy i powodów stawiania sobie dramatycznego pytania „Ja przecież nie ma w co się ubrać !?!?”, a więc tematyki, do której mi daleko, ale w czwartej części książki uwagę moją przykuł tytuł rozdziału 15: „Nie wystarczy być modną, trzeba się jeszcze umieć zachować”. Z ciekawością zajrzałem tam, aby samemu wyrobić sobie opinię o zawartości rozdziału.

Czytaj dalej Dziewczyna z klasą – czyli co Kasia Tusk radzi młodym kobietom

Latem bawimy się quiz’em – na przyjęciu u ambasadora…

Ambasador obiadLato, sezon ogórkowy. W prasie królują lżejsze tematy. W tym nastroju natknąłem się na quiz pt. „Czy udałoby ci się nie skompromitować na obiedzie u ambasadora?”. Sięgnąłem po niego chętnie ale nie dlatego, że na taki obiad się wybieram ale po to, aby zobaczyć na ile te maniery – w odczuciu autora quizu – odbiegają od codziennych naszych obyczajów oraz… zdrowego rozsądku.

Czytaj dalej Latem bawimy się quiz’em – na przyjęciu u ambasadora…

Dżinsy, blog, jazz, klikać, szajs, siksa i szrot – o zapożyczeniach w języku polskim

Kiedyś zapożyczenia i wtrącenia pochodzące z obcych języków: włoskiego, francuskiego, łaciny, świadczyły o wykształceniu i erudycji człowieka, o tym że pochodzi z wyższych sfer. Dziś większość zapożyczeń pochodzi z języka angielskiego, wydaje nam się, że całe sfery językowe są nowymi słowami wręcz zdominowane, ledwo udaje nam się za tymi zmianami nadążać. Słowa znane od lat bywa, że się polonizują (jeansy – dżinsy), choć jednak nie wszystkie (a weekend? Coach?). A co o tym mówią fachowcy? Językoznawcy?

Czytaj dalej Dżinsy, blog, jazz, klikać, szajs, siksa i szrot – o zapożyczeniach w języku polskim

Mówienie „na ty”

Mówienie na tyW jednych kręgach sprawa nie istnieje: wszyscy do siebie mówią po imieniu. Niektórzy zazdroszczą Anglikom i Amerykanom: w angielskim przecież (chyba?) do wszystkich mówi się „you” – to chyba zamyka kwestię. Dla innych, szczególnie młodych, to sprawa przyprawiająca o ból głowy. Co do kogo można? Co wypada? Jak reagować na rozmaite sytuacje? Czy słynny „Bruderschaft” jeszcze istnieje? A czy można nie zgodzić się na przejście do mówienia „na ty”? Czy taka poufałość zawsze jest symetryczna? Jak w praktyce przechodzić z kimś „na ty”?

Czytaj dalej Mówienie „na ty”

Żyd, pedał i kaleka – o poprawności politycznej

Poprawność politycznaIdę sobie ulicą. A naprzeciwko mnie idzie Murzyn. A może „idzie murzyn” (chyba raczej nie, skoro jest także: „Indianin” i „Eskimos”)? Albo może powinienem powiedzieć: „idzie facet ciemnoskóry”? Albo może „idzie Afroamerykanin”? Zmieniam temat. Czy wypada o kimś powiedzieć, że jest Żydem? Albo żydem? A gejem? No bo chyba nie „pedałem” przecież? Ale powiedzieć to „o nim”, czy nawet „do niego”? Albo, bardziej chyba poprawnie: homoseksualistą? Ale to przecież słowo formalne. Więc może homikiem? Krótsza wersja tego samego. Ale czy rozmówca zrozumie? Czy słowo „kaleka” jest obraźliwe? A jeśli tak, to niby dlaczego?

Czytaj dalej Żyd, pedał i kaleka – o poprawności politycznej

O, k…! – czy tak wypada powiedzieć?

PrzekleństwoOczywiście, że wypada. I w dodatku nie naruszy to zasad dobrego wychowania! A czy wiersz, którego początek brzmi: „Pewną starą kurwę nad Nysą // całą noc rżnęli w dupę łysą // …” może być elementem kultury narodowej? Przekleństwa stanowią część języka. Każdy język je ma. Ważne jednak, by wiedzieć: czy można? kiedy można? i jak można?

Czytaj dalej O, k…! – czy tak wypada powiedzieć?

W nowej pracy – co zabrać ze sobą koniecznie, kosztuje tylko 5 zł!

Nowa pracaPraca zawodowa zajmuje nam sporą część życia. Jest z nami nie tylko wtedy, gdy jesteśmy w biurze czy służbowo w delegacji. Myślimy o niej często także wtedy, kiedy powinniśmy o niej zapomnieć. Jest źródłem emocji, zarówno tych pozytywnych, których szukamy, jak i tych innych, których chętnie chcielibyśmy uniknąć. Chcielibyśmy, aby praca zaspakajała szeroką gamę potrzeb, od przyziemnego dostarczania nam środków do życia po realizację naszych ambicji i oferowanie ścieżki życiowego rozwoju. Nic więc dziwnego, że kluczowe elementy związane z pracą zawodową mają dla nas znaczenie szczególne. Pierwsza praca, może najpierw staż. Ewentualnie, późniejsza zmiana pracy. Wszystkie te momenty wiążą się ze znacznym stresem, oczekiwaniami, wysiłkiem. Co więcej, te odczucia towarzyszą – o czym wielu z nas zapomina – w pewnym sensie obu stronom, nie tylko samemu pracownikowi, którego zmiana dotyczy. Czy jest coś, co może nam w tym momencie pomóc? Zwiększyć szansę na sukces? Sprawić, że integracja będzie udana? I w dodatku kosztować tylko 5 zł? Czy to może być takie proste?

Czytaj dalej W nowej pracy – co zabrać ze sobą koniecznie, kosztuje tylko 5 zł!