Archiwa kategorii: Savoir-vivre

Przekuć słabość w siłę – czy to możliwe? [ted#13]

Masz jakąś wadę, słabość, może czuły punkt. Jesteś z gorszego kraju albo niepełnosprawny albo odstajesz wiekiem czy doświadczeniem od reszty. Czy taką sytuację da się obrócić jakoś na swoją korzyść? Wyjść ze spotkania silniejszym? Mądrzejszym? Bogatszym w doświadczenie? A w dodatku nie chodzi tu o wiotką blondynkę, znaną z dowcipów, a manipulującą mężczyznami…

Czytaj dalej Przekuć słabość w siłę – czy to możliwe? [ted#13]

The power of sof skills (ted#6)

Dziś nietypowa prezentacja. Jej autorką jest Victoria Pratt, urodzona w USA, ale pochodząca z niezamożnej dominikańskiej rodziny emigrantów. Obecnie jest sędzią w sądzie stanowym w Newark, mieście leżącym w aglomeracji Nowego Jorku. Nie dajcie się zwieść pozornie mało atrakcyjnemu wystąpieniu, językowi niełatwemu może do zrozumienia. Victoria Pratt pokazuje tak dobitnie, że już bardziej pewnie się nie da, siłę wpływu umiejętności miękkich. A one przecież nic nie kosztują!

Czytaj dalej The power of sof skills (ted#6)

Ozdoba czy kłopot?

Jedną z Polek, które w międzynarodowej karierze administracyjnej zaszły bardzo wysoko jest niewątpliwie Elżbieta Bieńkowska – Europejski Komisarz ds. Rynku Wewnętrznego i Usług. Czy spodziewałbyś się, że ma ona na swoim ciele tatuaż i to w widocznym miejscu? Kiedyś tatuaże kojarzyły się z półświatkiem i jednoznacznie dyskwalifikowały jego posiadacza w innych kręgach. Ale dziś sytuacja jest już jednak inna…

Czytaj dalej Ozdoba czy kłopot?

Profesjonalizm i savoir-vivre w biurze na co dzień

O życiu codziennym w biurze pisze się niełatwo. Nie jest ono spektakularne, a sprawy bulwersujące lub znakomite zdarzają się rzadko, choć to właśnie te najczęściej bywają opisywane w mediach. Proza codzienności nie jest wdzięcznym tematem do artykułów, bloga czy dyskusji. A gdyby ktoś ci umożliwił ubranie „czapki-niewidki” i zapytanie się doświadczonych ludzi w przeciętnej, średniej polskiej firmie w dużym mieście o ważne ich zdaniem elementy profesjonalizmu i biurowego savoir-vivre, to jak sądzisz, co byś usłyszał?

Czytaj dalej Profesjonalizm i savoir-vivre w biurze na co dzień

Poprosiłem ich, aby się uśmiechnęli

Każdy z nas miewa różne nastroje. Czasem jest więcej powodów do radości, nieraz bywamy przygnębieni, a najczęściej po prostu „zwyczajni”. Jednym iskierki śmiechu błąkają się często po twarzy, nawet samoistnie, bez specjalnego powodu, inni do uśmiechu potrzebują konkretnego powodu. Intuicyjnie lepiej czujemy się wśród ludzi pogodnych, uśmiechniętych, ale większość z nas nie poświęca temu zwykle specjalnej uwagi.

Czytaj dalej Poprosiłem ich, aby się uśmiechnęli

Człowiek „na miarę”

Wyobraźmy sobie dwóch kolegów, może nawet przyjaciół. Albo parę, on i ona. Którykolwiek by był to przypadek, załóżmy, że obie osoby się bardzo lubią, nawzajem cenią. Są dla siebie pełni uznania, szacunku, mają do siebie zaufanie. Czy w tej sytuacji jest ważne, czy on/ona mają 170 cm wzrostu, czy może 180 cm? Absurdalne! – powiecie. Przecież nie za to go/ją lubię/szanuję/cenię/kocham/ufam… No a jeśli by on/ona mieli może 200 cm wzrostu (ale drągal!) lub może 150 cm (wyjątkowo mało!)? Albo 220 cm? Albo 130 cm? A tak w ogóle, trochę z innej beczki, to czy film komediowy może dawać do myślenia?

Czytaj dalej Człowiek „na miarę”

We’re disabled. Not from another planet.

“We’re disabled. Not from another planet.” Tak brzmiało hasło reklamowe kampanii społecznej przeprowadzonej w Anglii promujące partnerskie podejście do osób niepełnosprawnych. W Polsce jest z tym bardzo różnie, raczej niezbyt dobrze. Tam gdzie potrzebna jest tolerancja i akceptacja do faktycznego otwarcia na innych, jako kraj nie jesteśmy w czołówce, wiele jest jeszcze do zrobienia. Któż lepiej może o tym powiedzieć niż osoba niepełnosprawna…?

Czytaj dalej We’re disabled. Not from another planet.