Archiwa kategorii: Różne

„Two years after” – propozycja

Dwa lata temu, na początku grudnia 2014, w dyskusji ze studentami Wydziału Biologii UAM padł pomysł utworzenia blogu nt. umiejętności miękkich i przedsiębiorczości. Pomysł podjąłem z zainteresowaniem, choć i z duszą na ramieniu, trochę na próbę. Liczyłem (i liczę nadal), że może na bazie bloga powstanie kiedyś podręcznik trafiający w potrzeby studentów. W międzyczasie wpisy z bloga, o których mówię „podręcznik w odcinkach”, ułatwiają mi prowadzenie zajęć i przyciągają uwagę innych czytelników. Na blog trafiło dotąd łącznie 140 wpisów (odcinków?). Obecnie jest ok. 40 tys. miesięcznie wejść na blog.

Mam propozycję do blogowiczów. Jeśli lubisz zaglądać na ten blog, to napisz dowolny komentarz, choćby króciutki, do dowolnego wpisu na blogu. Zrób to zaraz! Będę je moderował codziennie. Dyskusja między blogowiczami to coś, czego nigdy na tym blogu nie było.

A ja tymczasem zajmę się kolejnym wpisem  😉

Mały żuczek przed wielkim murem

Gniew a pogarda to dwie różne rzeczy. Gniewać się i kłócić można codziennie i nie przeszkadza to wcale temu, aby chwilę później rozmawiać ze sobą, współpracować, ba, nawet kochać się. Pogarda to coś poważniejszego. To jak definitywne podzielenie ludzi na dobrych i złych. Tych, z którymi warto się zadawać i tych, którzy są takimi idiotami, że nie warto mieć zupełnie z nimi nic do czynienia. Bo przecież oni zupełnie nic nie rozumieją. Czy pojedyncza osoba, mały żuczek, może coś indywidualnie zrobić w takiej sytuacji?

Czytaj dalej Mały żuczek przed wielkim murem

Zarządzanie pieniędzmi – elementarz

Pieniądze to delikatna kwestia. Ze świecą szukać osoby, która by ich nie chciała. Magiczny zasób, niech kamieniem rzuci ten z nas, kto nie wzdycha za tym, aby ich mieć więcej. Zarządzanie własnymi pieniędzmi opiera się na kilku prostych zasadach, których przestrzeganie ułatwi ci ominięcie typowych pułapek, z których późniejsze wyplątanie się jest bolesne i długie.

Czytaj dalej Zarządzanie pieniędzmi – elementarz

Nudzę się… Nic się nie dzieje. Ciągle to samo!

Przyszło lato. Dla jednych kilka miesięcy, żeby dorobić. Dla innych praca jak co dzień, może tylko przerywana urlopowymi zastępstwami za sąsiada. Jeszcze dla innych powracający kłopot co zrobić z dziećmi. Dla jednych wiza – zawsze zbyt krótkiego – wyczekiwanego od dawna urlopu. Dla innych obawa, jak to będzie na tym wyjeździe…. Fajnie, ciekawie, czy może całkiem inaczej? Tak czy owak, temat ewentualnej nudy pasuje szczególnie do okresu letniego. Tym razem o nudzie mówi pani psycholog, doświadczona terapeutka. A mówi sporo rzeczy bynajmniej nieoczywistych.

Czytaj dalej Nudzę się… Nic się nie dzieje. Ciągle to samo!

Konkurs elegancji – czyli między socjalizmem a kapitalizmem

Odbywa się Rajd Pojazdów Zabytkowych. Kawalkada samochodów, od przedwojennych po lata 70-te, przejeżdża przez wioski i miasteczka regionu. Niektórzy uczestnicy rajdu przebrani są w stroje nawiązujące do epoki, z jakiej pochodzi zabytkowy pojazd. Samochody co 15-20 km stają na rynku kolejnych miasteczek, a miejscowi notable dokonują wyboru laureatów „konkursu elegancji”. A organizatorzy rajdu mają problem. Ingerować w wyniki konkursu w kolejnych miejscowościach? Czy może pogodzić się z tym, że wyróżnienia trafiają w ręce tej samej grupy kierowców, jadących w najbardziej urokliwych samochodach?

Czytaj dalej Konkurs elegancji – czyli między socjalizmem a kapitalizmem

Jajko zniknęło, rok minął, czas na pytania

Blog pt.: „jajko na miękko” był niedostępny przez 2 dni. Najpierw myślałem, że ONI coś mają nie tak, ale niedostępność się przedłużała. Bing, bing, bing… przyszło mi do głowy, że może MY coś zawaliliśmy. No i wyszło szydło z worka (zbieżność słów jest przypadkowa!). Po prostu minął rok od debiutu bloga na początku grudnia 2014. Pora wpłacić kolejne kilka złotych operatorowi i będzie załatwione do Gwiazdki 2016. Chwila więc… i blog pojawił się znowu. Minęło 12 miesięcy, umieściłem w tym czasie na blogu ok. 90 wpisów, dostałem kilkanaście tylko komentarzy, było średnio ok 8-10. tys wejść na stronę miesięcznie  (w niektórych miesiącach nawet 20-22 tys), 200-300 wejść dziennie (w niektórych okresach do 500), moja dydaktyka znacznie chyba i pozytywnie to odczuła (jest więcej materiałów i bardziej uporządkowane…). Pora więc na kilka pytań do Państwa.

Czytaj dalej Jajko zniknęło, rok minął, czas na pytania

Siecioholizm – to można leczyć!

Do alkoholizmu wokół nas jakoś się przyzwyczailiśmy. Zresztą 30 lat temu było go więcej, bo sfera zawodowa była zdecydowanie mniej wymagająca. Przyzwolenie na kieliszek w pracy było rozpowszechnione. Dziś nie bulwersuje nawet kolejna książka znanego pisarza na temat jego własnego alkoholizmu. Film, jaki powstał na jej podstawie jest brutalny i zawiera drastyczne sceny, ale na film idą przecież nieliczni. Narkomania też jakoś rzadko trafia na czołówki gazet. Jest (chyba?) gdzieś „obok” nas, gdzieś w tle. Ostrych przypadków, skrajnych, jakoś – na szczęście – nie widać zbyt często. Kiedyś i tego uzależnienia widać było chyba dużo więcej. O nałogu związanym z używaniem komputera słyszy się wprawdzie od czasu do czasu, ale „siecioholik” przecież na ulicy się nie zatacza ani w rynsztoku nie leży. Więc czy to może być coś poważnego?

Czytaj dalej Siecioholizm – to można leczyć!

Dobry fachowiec

Lubimy zatrudniać dobrych fachowców. Lubimy być nazywani „fachowcami od czegoś”. Krótkie sięgnięcie do leksykonu ujawnia znaczenie słowa „fachowiec” jako „specjalista w swoim zawodzie”. Pierwsze skojarzenie jest więc, im większy specjalista tym pewnie większy z niego (z niej?) fachowiec. Dalej kojarzy się anegdota, że jeśli chce się wiedzieć coraz więcej w ramach coraz węższej specjalności to dojdzie się do sytuacji gdy „wie się wszystko ale… o niczym”. Więc pewnie jednak nie może to być tylko ta droga – wąska specjalizacja.

Czytaj dalej Dobry fachowiec

Czy Polacy są ludźmi honoru?

HonorGdyby ktoś z nas zapytał „czy jesteś człowiekiem honoru?”, większość z nas wzruszyłaby ramionami: „Honor, a co to takiego?”, „Honor, to było dobre w XIX wieku (pojedynki na pistolety lub broń białą w obronie honoru)”, a może zapytalibyśmy „Coś pamiętam z filmu o Ojcu Chrzestnym, czy to może miałoby mieć coś wspólnego z mafią?” Ale gdyby tytułowe pytanie usłyszeć w poważnej wypowiedzi socjologa i badacza kultur, sprawę pewnie potraktowalibyśmy poważniej. A teraz inna kwestia. Czy zestawienie zwyczajów skandynawskich ze zwyczajami Polaków może przypominać zestawienie kultury amerykańskiej Północy z amerykańskim Południem?

Czytaj dalej Czy Polacy są ludźmi honoru?