Archiwa kategorii: Skuteczne działanie

Red Lipstick Monster myśli o tobie

Kiedy Monster (czyli po polsku: potwór) myśli o tobie, to nie wiadomo czy warto się cieszyć. Ale Red Lipstick Monster to „dobry potwór” czyli 30-letnia jedna z najpopularniejszych polskich blogerek (vlogerek?) w obszarze urody i mody. Czy tego chcemy czy nie, ona jest większym autorytetem dla tysięcy młodych osób niż poważne i utytułowane osoby z wielkiego biznesu. Marka Red Lipstick Monster jest dziś wyceniana na grube miliony. Czego możemy się nauczyć, co z dzisiejszej perspektywy uważa za kluczowe jej właścicielka? A może także inni ludzie sukcesu?
Czytaj dalej Red Lipstick Monster myśli o tobie

Docenić ruch

Popularnie się mówi, że ruch to zdrowie. „Ruszaj się bo zardzewiejesz” – mówią do siebie niekiedy starsi ludzie. „Jego/jej nie ruszą” – mówią z przekąsem o szefie czy szefowej podwładni. Przeciwieństwem ruchu jest bezruch, stabilność, spokój. Ruszać się lubimy, bezruchu się boimy albo też odwrotnie, boimy się i dlatego zastygamy w bezruchu. Ale pewien typ ruchu, choć towarzyszy nam bezustannie, jest permanentnie niedoceniany.

Czytaj dalej Docenić ruch

Capex i Opex – dwaj bracia bliźniacy, ale jakże różni!

CAPEX i OPEX to dwa pojęcia ze słownika wielkiego biznesu. Oznaczają dwie różne kategorie wydatków. Jednak zrozumienie ich natury bardzo pomogłoby tym, którzy uczą się obcego języka albo zdecydowali się poprawić sobie własną sylwetkę ćwiczeniami na siłowni. Także tym, którzy lubią pachnącą kawę z ekspresu albo… przymierzają się do zakupu do domu drukarki komputerowej. Albo rozważają zakup łódki na Mazurach albo używanego samochodu. Tak czy owak, kimkolwiek jesteś, ryzyko związane w życiu codziennym z nierozumieniem tych pojęć jest większe niż myślisz.

Czytaj dalej Capex i Opex – dwaj bracia bliźniacy, ale jakże różni!

O noworocznych postanowieniach

W socjalizmie takie tematy określano mianem „nieśmiertelne jak problem makulatury”, co oznaczało, że był to temat powracający w prasie bezustannie bo w praktyce niemal nierozwiązywalny (wynika z tego, że usilne dążenie socjalistycznej władzy do skutecznego zbierania surowców wtórnych w praktyce przekraczało możliwości ówczesnej władzy i społeczeństwa). Socjalizm minął ale nieśmiertelne tematy w prasie pozostały. Takim tematem jest kwestia noworocznych postanowień, podejmowanych przez wielu z nas na początku stycznia, jako że początek roku wydaje się być do zmian szczególnie dogodnym, ale potem notorycznie jednak niedotrzymywanych. Świąteczny nastrój mija szybko, wola zmiany niby pozostaje ale… jakby już mniej intensywna. W zwyczajnej prozie życia jakoś te noworoczne postanowienia się rozmywają.

Czytaj dalej O noworocznych postanowieniach

Siecioholizm – to można leczyć!

Do alkoholizmu wokół nas jakoś się przyzwyczailiśmy. Zresztą 30 lat temu było go więcej, bo sfera zawodowa była zdecydowanie mniej wymagająca. Przyzwolenie na kieliszek w pracy było rozpowszechnione. Dziś nie bulwersuje nawet kolejna książka znanego pisarza na temat jego własnego alkoholizmu. Film, jaki powstał na jej podstawie jest brutalny i zawiera drastyczne sceny, ale na film idą przecież nieliczni. Narkomania też jakoś rzadko trafia na czołówki gazet. Jest (chyba?) gdzieś „obok” nas, gdzieś w tle. Ostrych przypadków, skrajnych, jakoś – na szczęście – nie widać zbyt często. Kiedyś i tego uzależnienia widać było chyba dużo więcej. O nałogu związanym z używaniem komputera słyszy się wprawdzie od czasu do czasu, ale „siecioholik” przecież na ulicy się nie zatacza ani w rynsztoku nie leży. Więc czy to może być coś poważnego?

Czytaj dalej Siecioholizm – to można leczyć!

Dlaczego wciąż robimy rzeczy, które raczej się nie udadzą?

Z ryzykiem mamy do czynienia na każdym kroku. Ktoś powiedział, że nawet wychodząc z domu na ulicę albo pozostając cały dzień w łóżku (!) podejmujemy ryzyko, bo jednak każdego dnia iluś ludzi nie doczeka wieczora. Podejmując wysiłki i decyzje, np. co do profilu wykształcenia, sportu który trenujesz, pracy o którą się starasz, każdorazowo oceniasz jakoś ryzyko i w zależności od własnej strategii życiowej decydujesz się angażować własne zasoby: energię, pieniądze albo choćby (bardzo cenny) czas, by spróbować osiągnąć coś na czym ci zależy. Wiele z tych działań, ze statystycznego punktu widzenia najprawdopodobniej się nie uda. A jednak podejmujesz się ich. Dlaczego? I czy to ma sens?

Czytaj dalej Dlaczego wciąż robimy rzeczy, które raczej się nie udadzą?

Zmienić się – tylko jak?

Znacie to powiedzenie, przypisywane Bernardowi Shaw? „Rzucić palenie – żaden problem! Ja co tydzień rzucam!” Wszyscy to znamy. W Nowy Rok albo w zwykły poniedziałek podejmujemy ważne dla nas – jak nam się wydaje – postanowienie. Schudnę… nauczę się angielskiego/chińskiego… będę codziennie wykonywał ćwiczenia lecznicze na kolana/kręgosłup/… będę chodzić regularnie na bieganie/pływanie/siłownię… rzucę palenie… przestanę przeklinać… itd. itd. Wiemy też, że większość tych postanowień kończy się po kilku dniach czy tygodniach. Jak u tej przysłowiowej blondynki, co się odchudzała w zasadzie bezustannie, robiła tylko co pół dnia przerwę na 15 minut… Na czym więc polega skuteczny mechanizm zmieniania siebie? I czy taki w ogóle istnieje?

Czytaj dalej Zmienić się – tylko jak?

Asertywność – niby wszystko jasne

Asertywność1Pojęcie asertywności zrobiło karierę w ostatnich latach. Jeszcze 10-15 lat temu należałoby bardziej do kategorii „nowomowy”, a dziś już nie wypada nie być asertywnym. Jednak gdyby zapytać kogoś, co to pojęcie faktycznie oznacza, to padałyby różne odpowiedzi, wśród nich i takie: „bądź szczery w rozmowach z innymi” albo „miej odwagę powiedzieć NIE”, „bądź sobą” itp. Wiele innych osób jednak zapytanych o znaczenie tego pojęcia, miałoby poważny problem z odpowiedzią.

Czytaj dalej Asertywność – niby wszystko jasne