Archiwa kategorii: Skuteczne działanie

Inspiracje płynące ze ścieżki w poprzek trawnika [ted#8]

Masz przed sobą trawnik. Wokół niego estetycznie wykonane parkowe ścieżki. Niby wszystko w porządku, ale w poprzek trawnika, od pobliskiego przystanku autobusowego wprost do bramy uczelni przez trawnik prowadzi na ukos wydeptana dość szeroka ścieżka. Widocznie ten wariant wielu studentów uznało za najwygodniejszy. Jesteś o krok od tego aby westchnąć i ponarzekać na wygodnickich studentów, którym nie chce się nadłożyć nieco drogi prowadzącej chodnikiem, ale… stop, stop! Kiedy na ten sam trawnik patrzy Tom Hulme, odpowiedzialny za futurystyczne projekty prowadzone w firmie Google, to on widzi coś całkiem innego.

Czytaj dalej Inspiracje płynące ze ścieżki w poprzek trawnika [ted#8]

Gdy znika twój ser… (ted#7)

Krótka historyjka „Kto zabrał mój ser” zrobiła światową karierę. Pokazuje jak się zachowują dwaj ludzie i i dwie sympatyczne myszki po stracie tytułowego sera, który był taki smaczny, był od tak dawna, do którego wszyscy się tak bardzo przyzwyczaili! Strata sera, który lubiłeś i który jadłeś codziennie – czyż to nie tragedia? Doświadczenie pokazuje jednak, że w wielu przypadkach sytuacja ta może wymusić zmiany, o jakich kiedyś byś nie pomyślał, a z których później jesteś bardzo zadowolony.

Czytaj dalej Gdy znika twój ser… (ted#7)

Co zrobić, aby marzenia się spełniły? (ted#4)

Patrzy na nas ze sceny młoda, atrakcyjna kobieta – Bel Pesce. Urodzona w Brazylii, absolwentka czołowej i prestiżowej amerykańskiej politechniki: słynnej Massachusetts Institute of Technology, założycielka kilku start-up’ów, autorka książek. Obecnie mieszka w Brazylii – czy ta młoda osoba może nam jakoś podpowiedzieć w jaki sposób zrealizować swoje marzenia?

Czytaj dalej Co zrobić, aby marzenia się spełniły? (ted#4)

Freelancer przy pracy

Praca w domu lub w miejscu wybranym przez ciebie, brak szefa zaglądającego ci przez ramię, oszczędność czasu wynikająca z unikania dojazdów do biura – czyż już choćby ta lista korzyści nie wystarczy do tego, aby zatęsknić za pracą zdalną? Oczywiście, o ile się na nią zgodzi twoje szefostwo. A freelancer? Ten to ma tę sytuację bez przerwy! Dzień w dzień. Robisz co chcesz, kiedy chcesz i jak chcesz… Teraz trafia się okazja, aby zajrzeć za kulisy faktycznego codziennego stylu pracy freelancerów.

Czytaj dalej Freelancer przy pracy

Dobre rady

­Mówi się, że najlepiej jest uczyć się na cudzych błędach, bo to najmniej bolesne. Elementem tego – najmniej przykrego – uczenia się jest zasięganie opinii tych, co się lepiej znają albo więcej widzieli albo, po prostu… patrzą z boku. Bo jednak patrząc z boku, a nie od środka, często widać znacznie więcej. No właśnie, a jak ci już powiedzą coś, to co z tym robić?

Czytaj dalej Dobre rady

Przygotować się na niewiadome

Świat zmienia się szybko. Rynek pracy także. Osoby wchodzące na rynek pracy, i nie tylko one, widzą nad sobą widmo zanikających zawodów, dominacji informatyki oraz wiszącej niepewności co do przyszłości. Eksperci mówią, że kiedyś wyzwań było równie dużo, jeśli nie więcej, choć były one inne. Ale czy to ma być pociecha? Czy człowiek jest w stanie przygotować się do tak zmiennej rzeczywistości?

Czytaj dalej Przygotować się na niewiadome

Wejście do portu

Kilka tygodni temu, w połowie kwietnia, jacht „Dipiu” z 6-oosbową załogą na pokładzie podczas wejścia do włoskiego portu Rimini rozbił się na falochronie. Pogoda była dość trudna, ale nie sztormowa. Jednak spośród 6 osób załogi, tylko dwie dało się uratować, a pozostałe cztery zginęły, w tym 68-letni skiper, emerytowany doświadczony żeglarz zawodowy. Czy informacja o tej tragedii, którą podano tylko w niektórych serwisach branżowych, może nas czegoś nauczyć? Nawet tych, co z morzem i żeglowaniem nic nie mają do czynienia?

Czytaj dalej Wejście do portu

Drugi stopień a kwestia tatuażu

Napisał do mnie czytelnik bloga: za moment kończę licencjat, mam dobry zawód i już od roku pracuję równolegle ze studiami. Praca daje mi dużo satysfakcji, rozwija mnie, lubię ją i jest dobrze płatna. Wydaje mi się, że studia drugiego stopnia nauczą już mnie niewiele. Wiem to po kilku rozmowach ze starszymi kolegami. Biję się z myślami, czy warto iść na drugi stopień studiów, na studia magisterskie. Wiem, że podobne pytania zadaje sobie obecnie wielu moich kolegów… Inny czytelnik opisuje swojego brata, programistę, który otrzymując od 15 lat regularnie sygnały od szefostwa o wysokim poziomie swojej pracy, wiele razy konsekwentnie odmawiał propozycjom awansu. Ale, po latach, nagle coś się u niego zmieniło…

Czytaj dalej Drugi stopień a kwestia tatuażu