Archiwa kategorii: Firma

Upominek dla właściciela budynku – czyli o podatku VAT

Wyobraź sobie, że masz imieniny. Okazja jest zacna, organizujesz więc imprezę, zapraszasz gości, trochę rodziny, trochę znajomych. Twoja ciocia proponuje ci, że zamiast prezentu wręczy ci kopertę, a w niej pewną sumę pieniędzy. Zgadzasz się, oczywiście, choć z drugiej strony ciocia cię informuje o pewnej dość dziwnej regule. Otóż istnieje zasada, że jeśli ty sam otrzymasz od cioci w kopercie, np. 200 zł, to jeszcze pewną małą kopertę otrzyma od cioci właściciel budynku, w którym mieszkasz. Będzie w niej niecałe 50 zł, czyli ponad 4 razy mniej niż w twojej kopercie… Nagle cała ta sytuacja zaczyna ci się kojarzyć z mechanizmem podatku VAT. Czy słusznie?

Czytaj dalej Upominek dla właściciela budynku – czyli o podatku VAT

Ja się do biznesu nie nadaję

Podczas rozmaitych dyskusji nt. przedsiębiorczości słyszałem wiele razy różnych uczestników wypowiadających zdecydowanie i jednoznacznie opinie typu: „ja to się do biznesu nie nadaję”. Autorzy takich wypowiedzi nie mają tu – wydaje się – żadnych wątpliwości. Tak po prostu jest. Nie dla niego (nie dla niej) przecież: inwestycje, kredyty, rentowności, płynności, zarządzanie ludźmi, księgowością, giełdy, inwestorzy i takie tam… Czy biznes musi taki być?

Czytaj dalej Ja się do biznesu nie nadaję

Zarządzanie pieniędzmi – elementarz

Pieniądze to delikatna kwestia. Ze świecą szukać osoby, która by ich nie chciała. Magiczny zasób, niech kamieniem rzuci ten z nas, kto nie wzdycha za tym, aby ich mieć więcej. Zarządzanie własnymi pieniędzmi opiera się na kilku prostych zasadach, których przestrzeganie ułatwi ci ominięcie typowych pułapek, z których późniejsze wyplątanie się jest bolesne i długie.

Czytaj dalej Zarządzanie pieniędzmi – elementarz

Inkubator restauracji – czy to możliwe?

O inkubatorach napisano już wiele, wydawałoby się że we wszystkich możliwych kontekstach. Są inkubatory i pre-inkubatory, ogólne i techniczne, publiczne i akademickie. Ale czy ktoś słyszał o inkubatorze restauracji? Miejscu, gdzie małe nowe obiekty gastronomiczne byłyby wspierane, a ich ewentualny przyszły sukces rynkowy poddawany byłby pierwszym testom. Czy to w ogóle możliwe?

Czytaj dalej Inkubator restauracji – czy to możliwe?

Konkurs elegancji – czyli między socjalizmem a kapitalizmem

Odbywa się Rajd Pojazdów Zabytkowych. Kawalkada samochodów, od przedwojennych po lata 70-te, przejeżdża przez wioski i miasteczka regionu. Niektórzy uczestnicy rajdu przebrani są w stroje nawiązujące do epoki, z jakiej pochodzi zabytkowy pojazd. Samochody co 15-20 km stają na rynku kolejnych miasteczek, a miejscowi notable dokonują wyboru laureatów „konkursu elegancji”. A organizatorzy rajdu mają problem. Ingerować w wyniki konkursu w kolejnych miejscowościach? Czy może pogodzić się z tym, że wyróżnienia trafiają w ręce tej samej grupy kierowców, jadących w najbardziej urokliwych samochodach?

Czytaj dalej Konkurs elegancji – czyli między socjalizmem a kapitalizmem

Introwertyk czyli nieśmiały?

Czasy sprzyjają osobom wygadanym. Bezustanne konkurowanie z innymi, potrzeba autopromocji, elementy skutecznej sprzedaży siebie, wszystko to nie ułatwia życia cichym. Osoba cicha automatycznie kojarzy się wielu z nas z nieśmiałością, a stąd już tylko mały krok do etykiety „osoby nietowarzyskiej”, „osoby cichej”, „osoby nieskutecznej”. Natknąłem się ostatnio na ciekawy artykuł na ten temat. Bo faktycznie w życiu bywa zupełnie inaczej…

Czytaj dalej Introwertyk czyli nieśmiały?

Nowa firma – szansa czy ucieczka z kryzysu?

Start firmyRóżne są powody zakładania firmy. Różne są sytuacje, jakie szykuje nam życie. Ale, w największym uproszczeniu te sytuacje i powody można podzielić na dwie kategorie. Jedne, w których firma ma stworzyć nam więcej szans. Mamy się nieźle, ale coś nas rozpiera, szukamy swoich szans na rozwój, poprawę, atuty. I drugie, gdzie życie spłatało nam figla, coś nam się pogorszyło, czegoś zabrakło. Wtedy być może założenie firmy jest próbą poradzenia sobie z kryzysem, odrobienia strat, wyjścia znów z życiowego zakrętu „na prostą”. Wielu czytelników pewnie byłoby ciekawych, których sytuacji jest więcej w praktyce?

Czytaj dalej Nowa firma – szansa czy ucieczka z kryzysu?

Czy z rodziną to tylko na zdjęciu?

KulczykKąśliwe powiedzenie mówi, że „z rodziną dobrze wychodzi się tylko na zdjęciu”. Z drugiej strony każdy z nas widzi wokół siebie świetnie funkcjonujące firmy rodzinne, zarówno te najmniejsze, 1-2 osobowe jak i większe kilkudziesięcio- czy kilkusetosobowe, a w mediach słyszy o korporacjach znajdujących się w ręku rodziny, jak np. koncern telekomunikacyjno-medialny Solorza czy też gigant finansowo-inwestycyjny zmarłego niedawno Jana Kulczyka. Ostatnio problematyka firm rodzinnych wraca coraz częściej w polskiej dyskusji publicznej m.in. dlatego, że po 26 latach od zmiany ustrojowej w Polsce wielu udanych biznesmenów rozważa albo już jest w trakcie przekazywania sterów w inne ręce, nierzadko rodzinne.

Czytaj dalej Czy z rodziną to tylko na zdjęciu?

Capex i Opex – dwaj bracia bliźniacy, ale jakże różni!

CAPEX i OPEX to dwa pojęcia ze słownika wielkiego biznesu. Oznaczają dwie różne kategorie wydatków. Jednak zrozumienie ich natury bardzo pomogłoby tym, którzy uczą się obcego języka albo zdecydowali się poprawić sobie własną sylwetkę ćwiczeniami na siłowni. Także tym, którzy lubią pachnącą kawę z ekspresu albo… przymierzają się do zakupu do domu drukarki komputerowej. Albo rozważają zakup łódki na Mazurach albo używanego samochodu. Tak czy owak, kimkolwiek jesteś, ryzyko związane w życiu codziennym z nierozumieniem tych pojęć jest większe niż myślisz.

Czytaj dalej Capex i Opex – dwaj bracia bliźniacy, ale jakże różni!