Archiwa kategorii: Firma

Freelancer przy pracy

Praca w domu lub w miejscu wybranym przez ciebie, brak szefa zaglądającego ci przez ramię, oszczędność czasu wynikająca z unikania dojazdów do biura – czyż już choćby ta lista korzyści nie wystarczy do tego, aby zatęsknić za pracą zdalną? Oczywiście, o ile się na nią zgodzi twoje szefostwo. A freelancer? Ten to ma tę sytuację bez przerwy! Dzień w dzień. Robisz co chcesz, kiedy chcesz i jak chcesz… Teraz trafia się okazja, aby zajrzeć za kulisy faktycznego codziennego stylu pracy freelancerów.

Czytaj dalej Freelancer przy pracy

Dobre rady

­Mówi się, że najlepiej jest uczyć się na cudzych błędach, bo to najmniej bolesne. Elementem tego – najmniej przykrego – uczenia się jest zasięganie opinii tych, co się lepiej znają albo więcej widzieli albo, po prostu… patrzą z boku. Bo jednak patrząc z boku, a nie od środka, często widać znacznie więcej. No właśnie, a jak ci już powiedzą coś, to co z tym robić?

Czytaj dalej Dobre rady

Między pracą a życiem

Długi weekend majowy sprzyja refleksji na temat proporcji pracy zawodowej i przyjemności. Dzisiejsze technologie pozwalają chętnym pracować z każdego miejsca i o każdej porze. Tym bardziej więc wracają pytania o ułożenie sobie relacji pomiędzy pracą zawodową a aktywnością pozostałą. To, co po angielsku określa się często wyrażeniem „work-life balance”

Czytaj dalej Między pracą a życiem

Red Lipstick Monster myśli o tobie

Kiedy Monster (czyli po polsku: potwór) myśli o tobie, to nie wiadomo czy warto się cieszyć. Ale Red Lipstick Monster to „dobry potwór” czyli 30-letnia jedna z najpopularniejszych polskich blogerek (vlogerek?) w obszarze urody i mody. Czy tego chcemy czy nie, ona jest większym autorytetem dla tysięcy młodych osób niż poważne i utytułowane osoby z wielkiego biznesu. Marka Red Lipstick Monster jest dziś wyceniana na grube miliony. Czego możemy się nauczyć, co z dzisiejszej perspektywy uważa za kluczowe jej właścicielka? A może także inni ludzie sukcesu?
Czytaj dalej Red Lipstick Monster myśli o tobie

Jaja kobyły

Żeby była jasność. Temat nie dotyczy w ogóle kwestii wulgarnych, choć na tym blogu i takimi sprawami się zajmowaliśmy (24 czerwca 2015). Nie chodzi także o ochronę przyrody, modnej ostatnio (choćby nagrodzony niedawno polski film „Pokot”), ani o kwestie odnowy populacji koni huculskich w rejonie Beskidu Niskiego. Tytułowego wyrażenia w niektórych kręgach w biznesie, a szczególnie w gronie mniejszych firm, używa się niekiedy do oznaczenia całkiem poważnego zjawiska.

Czytaj dalej Jaja kobyły

Być liderem – czyli kim?

Liderem nie można kogoś mianować. Lider to ktoś, kto potrafi sprawić, że inni zrobią tak, jak lider by chciał. Mianować można kierownika, liderem albo faktycznie jesteś albo nie. Są liderzy przez nikogo niemianowani, zarówno w grupach nieformalnych jak i w tych, gdzie ktoś niby jest „szefem”. I są tacy kierownicy, którzy dla nikogo liderami nie są. Bywa więc rozmaicie. Spójrzmy więc w bardzo trafny opis lidera w sytuacji wojskowej, ściśle hierarchicznej.

Czytaj dalej Być liderem – czyli kim?

Franczyza – co piszczy w trawie?


O franczyzie pisaliśmy już na tym blogu (7 sierpnia 2015). Bazą do wpisu był wówczas artykuł z prasy, w którym zestawiono typowe przykłady franczyzy w gastronomii, od McDonalda i Sphinxa po Telepizzę i Pijalnię Czekolady Wedla. Wymagane nakłady na start wahały się tam w przedziale od 100 tys do ponad miliona złotych. Czy na starcie franczyzy konieczna jest kwota co najmniej 100 tys. złotych? I czy musi to być gastronomia?

Czytaj dalej Franczyza – co piszczy w trawie?

Upominek dla właściciela budynku – czyli o podatku VAT

Wyobraź sobie, że masz imieniny. Okazja jest zacna, organizujesz więc imprezę, zapraszasz gości, trochę rodziny, trochę znajomych. Twoja ciocia proponuje ci, że zamiast prezentu wręczy ci kopertę, a w niej pewną sumę pieniędzy. Zgadzasz się, oczywiście, choć z drugiej strony ciocia cię informuje o pewnej dość dziwnej regule. Otóż istnieje zasada, że jeśli ty sam otrzymasz od cioci w kopercie, np. 200 zł, to jeszcze pewną małą kopertę otrzyma od cioci właściciel budynku, w którym mieszkasz. Będzie w niej niecałe 50 zł, czyli ponad 4 razy mniej niż w twojej kopercie… Nagle cała ta sytuacja zaczyna ci się kojarzyć z mechanizmem podatku VAT. Czy słusznie?

Czytaj dalej Upominek dla właściciela budynku – czyli o podatku VAT

Ja się do biznesu nie nadaję

Podczas rozmaitych dyskusji nt. przedsiębiorczości słyszałem wiele razy różnych uczestników wypowiadających zdecydowanie i jednoznacznie opinie typu: „ja to się do biznesu nie nadaję”. Autorzy takich wypowiedzi nie mają tu – wydaje się – żadnych wątpliwości. Tak po prostu jest. Nie dla niego (nie dla niej) przecież: inwestycje, kredyty, rentowności, płynności, zarządzanie ludźmi, księgowością, giełdy, inwestorzy i takie tam… Czy biznes musi taki być?

Czytaj dalej Ja się do biznesu nie nadaję