Archiwa kategorii: Korporacja

Dziecko a praca zawodowa

Truizmem pachnie stwierdzenie, że emancypacja otworzyła kobietom nowe możliwości, ale i przyniosła nowe wyzwania. Jednym z nich jest skuteczne pogodzenie działań zawodowych ze sprawami rodzinnymi. Sytuacja jest szczególnie delikatna w okresie ciąży, urlopu macierzyńskiego czy ewentualnie wychowawczego. Pogodzenie sfery zawodowej ze sprawami osobistymi wymaga ze strony kobiety (i rodziców, w ogóle) sporego wysiłku, dobrej strategii i wsparcia ze strony zarówno pracodawcy jak i ojca dziecka.

Czytaj dalej Dziecko a praca zawodowa

Między pracą a życiem

Długi weekend majowy sprzyja refleksji na temat proporcji pracy zawodowej i przyjemności. Dzisiejsze technologie pozwalają chętnym pracować z każdego miejsca i o każdej porze. Tym bardziej więc wracają pytania o ułożenie sobie relacji pomiędzy pracą zawodową a aktywnością pozostałą. To, co po angielsku określa się często wyrażeniem „work-life balance”

Czytaj dalej Między pracą a życiem

Jaja kobyły

Żeby była jasność. Temat nie dotyczy w ogóle kwestii wulgarnych, choć na tym blogu i takimi sprawami się zajmowaliśmy (24 czerwca 2015). Nie chodzi także o ochronę przyrody, modnej ostatnio (choćby nagrodzony niedawno polski film „Pokot”), ani o kwestie odnowy populacji koni huculskich w rejonie Beskidu Niskiego. Tytułowego wyrażenia w niektórych kręgach w biznesie, a szczególnie w gronie mniejszych firm, używa się niekiedy do oznaczenia całkiem poważnego zjawiska.

Czytaj dalej Jaja kobyły

Obserwując ruchy gigantów

Gdy mała firma zostaje sprzedana większej, to mało kto w ogóle się o tym dowiaduje: tylko zainteresowani i może najbliżsi. Gdy jeden biznesowy gigant kupuje za miliardy drugiego, taka wiadomość trafia na czołówki gazet, ale dla zwykłych obserwatorów zarówno sama transakcja jak i cena wydają się być zupełnie abstrakcyjne. Czy jednak przypatrując się z bliska igraszkom gigantów, da się w ogóle zauważyć jakieś znajome elementy?

Czytaj dalej Obserwując ruchy gigantów

Profesjonalizm i savoir-vivre w biurze na co dzień

O życiu codziennym w biurze pisze się niełatwo. Nie jest ono spektakularne, a sprawy bulwersujące lub znakomite zdarzają się rzadko, choć to właśnie te najczęściej bywają opisywane w mediach. Proza codzienności nie jest wdzięcznym tematem do artykułów, bloga czy dyskusji. A gdyby ktoś ci umożliwił ubranie „czapki-niewidki” i zapytanie się doświadczonych ludzi w przeciętnej, średniej polskiej firmie w dużym mieście o ważne ich zdaniem elementy profesjonalizmu i biurowego savoir-vivre, to jak sądzisz, co byś usłyszał?

Czytaj dalej Profesjonalizm i savoir-vivre w biurze na co dzień

Cicho czy miło?

Pracujesz w kilkuosobowym pokoju biurowym. Masz pracę wymagająca skupienia, więc przeszkadzają ci głośne pogaduchy w pokoju okraszane jednym czy drugim dowcipem i salwą szczerego śmiechu. Nie żebyś był sztywniakiem, ale masz robotę do zrobienia i nie wyobrażasz sobie, aby czas na spokój i skupienie zaczynał się dopiero późnym popołudniem. Albo inna sytuacja. W kilkuosobowym zespole projektowym, którym kierujesz, rozdzieliłeś już zadania i uzgodniłeś terminy. Dostajesz wynik od jednego z kolegów i oczom nie wierzysz. To ma być gotowe? Przecież to wymaga jeszcze kilku godzin pracy! I to przynosi ci twój najlepszy kolega??? Z którym chodzicie razem na mecze?

Czytaj dalej Cicho czy miło?

Czy da się rozpoznać, że cię zwolnią?

Jeśli choroba ma symptomy, których nie da się jednoznacznie zakwalifikować – czyli mogą one świadczyć o tej chorobie lub o całkiem innej, to w medycynie mówi się o tym „symptomy nieswoiste”. Żadne z nich same w sobie nie prowadzą do jednoznacznej diagnozy, ale ich suma sprawia, że ta konkretnie choroba jest dość prawdopodobna. Czy podobnie jest z utratą pracy? Nigdy nie ma w tej kwestii pewności, ale nawet znajomość tych „objawów nieswoistych” mogłaby ułatwić prawidłową ocenę sytuacji.

Czytaj dalej Czy da się rozpoznać, że cię zwolnią?

Czy z rodziną to tylko na zdjęciu?

KulczykKąśliwe powiedzenie mówi, że „z rodziną dobrze wychodzi się tylko na zdjęciu”. Z drugiej strony każdy z nas widzi wokół siebie świetnie funkcjonujące firmy rodzinne, zarówno te najmniejsze, 1-2 osobowe jak i większe kilkudziesięcio- czy kilkusetosobowe, a w mediach słyszy o korporacjach znajdujących się w ręku rodziny, jak np. koncern telekomunikacyjno-medialny Solorza czy też gigant finansowo-inwestycyjny zmarłego niedawno Jana Kulczyka. Ostatnio problematyka firm rodzinnych wraca coraz częściej w polskiej dyskusji publicznej m.in. dlatego, że po 26 latach od zmiany ustrojowej w Polsce wielu udanych biznesmenów rozważa albo już jest w trakcie przekazywania sterów w inne ręce, nierzadko rodzinne.

Czytaj dalej Czy z rodziną to tylko na zdjęciu?

Solaris na Martynice

Na zwykłej drodze ciężko jest wyprzedzić TIR-a. Jedziesz wpatrzony w jego tył, czekając na okazję do wyprzedzenia. Czy kiedyś Maluchem, czy potem Dużym Fiatem, czy teraz jeszcze czymś innym, człowiek się napatrzył na te „tyły TIR-ów”. A na tym tyle – czy to w Polsce czy w innym miejscu Europy – do znudzenia powtarzało się logo FRUEHAUF. Ktoś zapyta w tym miejscu: A co to ma wspólnego z autobusami marki Solaris?

Czytaj dalej Solaris na Martynice